najmniejsze spalanie paliwa

Menu

My crazy serwis with crazy Beyonce =]

Temat: [A6 C6 3.0 TDI] Ile pali w mieście?

Klima w tym aucie nie doklada prawie nic (tak duzy silnik sie nie obciaza zbytnio kompresorem) - szczegolnie jak na dworze jest 23-24 a w aucie 22-23.

[ Dodano: 2010-08-09, 18:06 ]
Wlasnie sobie cos przypomnialem - chwilowe spalanie chyba sie "zapomina" po 24 h od ostatniego wylaczenia stacyjki.
[ Dodano: 2010-08-09, 18:11 ]
Wlasciwie to sie zastanawiam po co Cie przekonywac skoro i tak nie uwierzysz , ale propozycja wyjazdu razem do Splitu jest aktualna .


Nie ważne jaki silnik.Do dostarczenia energii potrzebnej do schłodzenia zawsze potrzeba tyle samo mocy z małego czy dużego silnika.Mocniejszy nie poczuje ubytku mocy ale nadmiarowego paliwa spali tyle samo co słabszy.
Fis "zapomina" spalanie po 1.5 godziny od wyłączenia silnika
Ja jechałem w dzień i temperaturę w środku miałem ustawiona na 23 do 25 stopni,starałem się nie robić więcej niż 8 stopni różnicy. W Chorwacji od Zadaru nawet w nocy temperatury były podczas mojego pobytu od 28 stopni a nie 23 jak podczas twojej jazdy ale tutaj różnica w warunkach jazdy nie przekroczy 100 ml/100 km
Co do jazdy przypomnę się w przyszłym roku.Dwie osoby w okolice Vodic (jakieś 70 km przed Splitem) .Jeżeli przejedziesz to poniżej 6.5 litra paliwo pokrywam ja.Warunki jak pisałeś czyli średnia co najmniej 115 km i klima.Przy czym sprawdzimy spalanie nie po FIS tylko po tym co wlejemy paliwa dzielone przez kilometry wg gpsa bo może też ci oszukiwać sporo licznik i dlatego takie rewelacyjne spalanie masz
Źródło: a6klub.pl/viewtopic.php?t=4651



Temat: Kombi na LPG do 6000 zł
Wszystkie te auta spalą w mieście 10l (co najmniej) paliwa...
Astra miała z tył jakąś przygodę ,a Mondeo coś nie teges z powodu odsprzedaży z prawie nową instalacją LPG. Poza tym Ford i gaz to średni pomysł. Najlepiej prezentuje się ten Escort ale najtańsze części ma Opel.
Wobec Twoich propozycji,nadal twierdzę,że Nubira jest lepszą propozycją.
Źródło: forumsamochodowe.pl/viewtopic.php?t=24340


Temat: : Zakazać DHMO!
Nic nie jest za darmo. A ustalenie co się bardziej opłaca to już rola przedsiębiorcy. Ten który wybierze lepszą technologię, zarobi więcej. Dla mnie jako konsumenta liczy się to, żebym płacił za prąd jak najmniej.

Co do skażenia środowiska, szkodliwość energetyki jądrowej jest wyolbrzymiana przez ekologów. Jak na razie poza Czarnobylem nic poważnego się nie zdarzyło. Wiem, że to wyglądało widowiskowo, ale jeden taki incydent na tak długi okres jest niczym w porównaniu ze skutkami spalania paliw kopalnych na świecie.
Źródło: forum.dziecionline.pl/viewtopic.php?t=11339


Temat: Orlen...paliwoo ale chrzczone.
Hej!

"PYTON" <pyton@rozanka.wroc.pl> napisał w wiadomości news:esad8r$2bt$1@news.onet.pl...
[color=blue]
> paliwa zastanawiam sie tylko dlaczego są tankowania po których róznica w
> ilości km przejechanych na baku potrafi dojść do 120 km. Trasy jakie
> pokonuje w 90% są takie same hmmm.[/color]

Albowiem noga Twa rózną ciężkość ma. ;-)
Jak kiedyś to liczyłem, to mi wyszło, że auto najmniej spala zimą, a szczególnie
wtedy, gdy jest mróz. W pozostałe pory deszcz znacząco poprawia ekonomikę
jazdy. ;-)
Na pewnej trasie mam średnie spalanie od 6,8-8,5 a zawsze się na niej
tak samo spieszę. ;-)

--
Pozdrawiam, -ZED-. <GG# 10684 >[color=blue]
> Jak ktoś ginie od fajek lub od wódki to, po pierwsze nikt go nie żałuje,[/color]
<Adam prwr o zgonach spowodowanych różnymi przyczynami>

Źródło: wirtualna.warszawa.pl/forum/showthread.php?t=61962


Temat: wentylacja kotłowni dla kotła kondensacyjnego
§ 150. [Wentylowanie różnych pomieszczeń]


8. Instalowane w pomieszczeniu urządzenia, w szczególności zużywające powietrze, nie mogą wywoływać zakłóceń ograniczających skuteczność funkcjonowania wentylacji.

9. W pomieszczeniu z paleniskami na paliwo stałe, płynne lub z urządzeniami gazowymi pobierającymi powietrze do spalania z pomieszczenia i z grawitacyjnym odprowadzeniem spalin przewodem od urządzenia stosowanie mechanicznej wentylacji wyciągowej jest zabronione.

10. Przepisu ust. 9 nie stosuje się do pomieszczeń, w których zastosowano wentylację nawiewno-wywiewną zrównoważoną lub nadciśnieniową.

to z Warunków Technicznych

w normie jest napisane:
w pomieszczeniu kotłowni powinien być wykonany otwór wywiewny o przekroju co najmniej 200 cm2 usytuowany jak najbliżej stropu i wyprowadzony ponad dach,
oczywiście, przepis dotyczy kotłów z zamkniętą komorą spalania,
bo kotły z otwartą komorą, wymagają jeszcze otworu nawiewnego
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=155701


Temat: Piec na eko groszek ELEKTROMET 25kw
Cześć i Wszystkiego Najlepszego w Nowym 2009 roku dla wszystkich ludzi z forum.
Sprawdziłem wszystkie możliwe ustawienia dla Elektrometu (u mnie KELLER) 15 kW. Ustawienia Ghosta są najlerpsze. Obecnie mój piec spala najmniej paliwa. Ukłony i pozdrowienia - Ghostt. Moje obecne ustawienia, których nie zmienię:
n55
c45
d18 - u mnie moc 15KW
u21
b42
o20
L1
u10
j10
f5
Pozdraiwam - walfer
Źródło: betaforum.muratordom.pl/showthread.php?t=53504


Temat: Fura dla AGENTA :)
Cytat:
Może jakis Polonezik caro+ , albo Sierka 2.0 DOHC EFI mmmmmmm :mryellow: O nie, nie, nie namówisz mnie na to :mryellow:
Oba auta jakoś mi sie nie bardzo podobaja, ale wygląd jest tu najmniej ważny, liczy się ekonomika, której brak w/w pojazdom.
A opłaty za 2.0 Sierry będa bardzo wysokie :/

Mysle, że np. Uno 1.4 z gazem będzie w sumie lepsze od Tipo (poza iloscia miejsca), bo tak: dynamika lepsza od Tipo (ma cięższą budę) i spalanie w granicach 7-8 l gazu.

Wiem że na forum jes przynajmniej 2 uzytkowników DU Tico - LiveLetDie i Poorwich, co mozecie powiedziec na temat tego auta? Głównie interesuje mnie usterkowośc. W przypadku Tico, dopuszczam zakup auta bez gazu gdyz zadowala sie mała ilościa paliwa, ok. 5l średnio.

Jeszcze co do Escorta: jeśli chodzi o wygląd to nieźle, aczkolwiek tak jak mówiłem na wstepie lubie hatchbacki :grin:
Tu znalazłem sensowna oferte Forda:
http://www.autotrader.pl/details,29477,100607794.asp
Jedyne co mnie niepokoi w starych Fordach to przebieg :/ Ktoś sprzedaje załużmy z przebiegiem 90 tys. km a faktycznie może mieć 190 czy nawet 290 :roll: To samo jest też np. w Sierrach. Widocznie producent obliczył trwałośc Fordów na 99.999 km, skoro nie przewidział 6 cyferki :lol:
Źródło: autogaleria.pl/forum/showthread.php?t=4399


Temat: Spalnie - Alfa 156 2,5 V6 24V
Cytat:
lambda i termostat (padnięte, padające) wpływają na zwiększenie spalania. Co do wpływu sondy lambda kolejny raz napiszę - na własnym przykładzie uszkodzona ( "całkowicie martwa" ) sonda lambda nie miała żadnego wpływu na ilość spalanego paliwa przez moją Alfę . Nie oznacza to że z uszkodzoną powinno się jeździć :) , wręcz przeciwnie jak najszybciej wymienić .
Zużycie paliwa w mieście które mieści się w granicach 16 litrów można uznać za normę . Duży wpływ na to ma ilość czasu jakie auto stoi w korkach .Ja w mieście nie przekraczam 15 litrów niezależnie od tego czy zima czy lato z klimą. A nogi lekkiej nie mam tylko że ja jeżdżę zazwyczaj w okresie małego natężenia ruchu na drodze i omijam korki - chociaż w takiej małej mieścinie jak u nas rzadko się zdarzają ;) Wnioskuję że poruszasz sie po Poznaniu a tam czasami można swoje odstać :) chociaż na tle innych miast i tak jest wzorowo !
Na trasie najmniej zużyła 8,6 l/100 km ale jazda emerycka. Normalnie okolice 9,5-10 litrów.
Źródło: forum.alfaholicy.org/showthread.php?t=18835


Temat: KONKURS Statoil - oceń najnowsze paliwo DieselGold i wygraj vouchery paliwowe!!!

  Jeszcze w swoim starym td zalałem golda w zimie.Szczerze gdyby nie mrozy jakie były pewnie bym nie tankował :) ale po super paliwku z orlenu ( pewnie gorsza jakość na jedenj stacji nie będę mówił która) paliwo mi zamarzło a musiałem jechać w trasę 500km więc zalałem golda po paru km szarpania itd bylo wszytko ok.Nastepnego dnia jak znowu zalałem golda do pełna po tej trasie odpalał normalnie nic nie przymarzło itd.Spalanie napewno było mniejsze rzędu 0,5l co do dymienia to ogólnie moj klekot ie kopci.od tej pory cały czas staram się zalewać golda jak jestem w 'miescie' i pb na statoilu do nowego mk3.sprawdziłem na nowym nabytku na każdej stacji,lotos,orlen,bliska i najmniejsze spalanie według komp wychodzi po paliwie ze statoila.
Źródło: forum.fordclubpolska.org/showthread.php?t=96944


Temat: Parę uwag o wkładach Jotul, Fonte i Spartherm i trochę ogóln
Przeczytałem cały wątek i jako że kominkami zajmuję się zawodowo wtrącę swoje trzy grosze.
Obecnie na naszym rynku jest ok. 30 firm-producentów wkładów kominkowych. Najlepszej nie ma i możecie to przyjąć jako pewnik.
Najbardziej rozwinięte technologie są we Francji a wiąże się to ze stałą konkurencją ok. 20 producentów, którzy są w tym kraju (i na naszym rynku).
Jeżeli chodzi o wkłady norweskie (mniejsza o to jakich firm) to są one co prawda jednymi z lepszych marek ale na dzień dobry 30 % ceny płaci się tu za nazwę firmy. A propo's niektóre z tych firm produkcję mają na głębokim, europejskim lądzie, tyle że nie mówi się o tym nic odbiorcy indywidualnemu (sic!).
Wątek polskich producentów - są u nas firmy, które jako jedyne w europie dają np. 10-cio letnią gwarancję i w dodatku posiadają wszelkie aprobaty techniczne m.in. na stosowanie węgla jako paliwa. Dla nie wiedzących o co chodzi już wyjaśniam:
- temp. spalania drewna to 300-600 st.C
- temp. spalania węgla to 800-1200 st.C
i o co chodzi?:
- o jakość żeliwa, którego podobnie jak stali czy każdego innego materiału jest co najmniej kilkanaście (dziesiąt) gatunków
- projekt techniczny wkładu (najmniejsza liczba części składowych i ruchomych połączeń)
- proces produkcji (dodatkowe wygrzewanie wkładów)
I na koniec konkluzja, którą zawsze powtarzam klijentom: kominkek grzewczy jest zwykłym piecem, choćby nie wiem jak drogo kosztował, za jakieś 10-15 lat zaczną się w nim przepalać poszczególne elementy i albo będziemy mieli do wyboru serwisować go (czy będą dostępne części ze starych już wtedy modeli?) albo za tylko nieco większą sumę wymienić cały wkład.
Jeżeli macie jakiekolwiek pytania to proszę na priva. W miarę swojej wiedzy i doświadczenia zawodowego, które cały czas się zdobywa odpowiem na każdy post.
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=4602


Temat: Posty się skończyły - Panny Młode 2010 nowego tytułu nie wymyśliły cz.11 :D
Dot.: Posty się skończyły - Panny Młode 2010 nowego tytułu nie wymyśliły cz.11 :D
  certina4 przeczytaj sobie poniższe, to nie sa moje slowa ale wybrałam Ci naważniejsze rzeczy z pewnego artykułu.

Nie pisze tego zlośliwie ale moze zrozumiesz, ze po prostu wyrzadzasz sobie krzywdę.
wiem, że fajnie teraz bo zobaczysz efekty odchudzania ale to co się dzieje w Twoim organizmie da o sobie znać za jakiś czas, a rozlegulowany metabolizm bardzo cięzko doprowadzić do pożadku.

Naprawdę, lepiej odchudzac się dlużej z wolnymi efektami ale i wtedy efekt jest trwalszy a co najwazniejsze nie siejesz spustoszenia w swoim organizmie.
Jestes kobieta i to co teraz robisz może odbić się na Twoim zdrowiu w różnych jego aspektach.



Gwałtowne odcięcie kalorii to jedna z najgorszych i najmniej skutecznych form odchudzania.
Co prawda, możemy zaobserwować spadek wagi naszego ciała,ale w rzeczywistości poziom tłuszczu jest nie tylko ten sam co przed "kuracją"-może być nawet wyższy!Zdziwiona?
Kalorie to żrodło energii dla naszego organizmu.Skoro organizm ich nie otrzymuje, znacznie zmniejsza sie ilość energii.A skoro mamy mało energii to po co ją jeszcze marnować?
Diety głodówkowe wyzwalają określone reakcje, które zwalniają metabolizm oraz zwiększają podatność organizmu na tycie.W odpowiedzi na gwałtowną redukcje energii organizm zaczyna "kombinować".Zmniejsz a sie spalanie w motochondriach, stad uczucie chłodu oraz bardzo niskie ciśnienie krwi.
Organizm zostaje wprowadzony w stan alarmowy- skoro nie dostaje energii niezbędnej do funkcjonowania-spowalnia spalanie tej
nielicznej ilości pokarmu który dostaje,dłużej przetrzymuje go w jelitach, stara sie jak najlepiej wykorzystać to co dostał.
A skoro nie ma pewności czy jutro wogóle dostanie jakieś "paliwo" trzeba zgromadzić jak najwięcej na gorsze czasy- niewykorzystana całość zostaje przetransportowana do tkanki tłuszczowej.
Najgorsze jednak przychodzi po zakończeniu kuracji.Organizm jeszcze przez długi czas pamieta o trudnym,ubogim w energie okresie- dlatego ciagle pracuje na "zwolnionych obrotach" i dokładnie zbiera wszystko co może zostac wykorzystane jako paliwo w przyszłości- wszystko wędruje do tkanki tłuszczowej.Proces ten nazywa sie EFEKTEM JO-JO.
Źródło: wizaz.pl/forum/showthread.php?t=371512


Temat: Tłumik przelotowy, czyli jak zniszczyć silnik motocykla 4t.
Bardzo wielu, zwłaszcza niedoświadczonych technicznie motocyklistów zakłada tłumiki przelotowe w celu zwiększenia mocy swojego motocykla. Niestety bardzo często tracą moc, a do tego psują sobie silniki, których naprawa może by bardzo kosztowna.

Ile razy słyszymy od znajomych ''Założyłem przelot i jaki teraz sprzęt jest mocny''. Po pierwsze należy zwróci uwagę, że większa ilość decybeli wydobywających się z tłumika nie jest metodą bezpośrednią mierzenia mocy. Byc może mieliśmy niebywałe szczęście, że nasz motocykl wykrzesał z siebie kilka dodatkowych koników, ale najczęściej koniki poszły sobie siną w dal. Przyczyną tego stanu rzeczy jest prędkość wylotowa spalin z cylindra i ciśnienie jakie się generuje za zaworem wylotowym, ale od początku.


Kiedy spojrzymy na proces spalania w silniku czterosuwowym okaże się, że nie jest tak jak większość myśli:
1. otwarcie zaworu dolotowego
2. suw ssania i zasysanie mieszanki paliwowo powietrznej
3. zamkniecie zaworu i sprężanie
4. iskra i zapalenie się mieszanki
5. ciśnienie działające na tłok pcha go dolne martwe położenie
6. otwiera się zawór wylotowy
7. tłok poruszający się ku górnemu martwemu położeniu wypycha spaliny
8. zamyka się zawór wylotowy
9. zaczynamy wszystko od początku.

Gdyby tak było moglibyśmy zakłada sobie przelotówki, puszki po piwie albo jeździć bez tłumika i byłoby dobrze. Niestety w rzeczywistości kiedy zawór wylotowy jest otwarty tuż przed jego zamknięciem otwiera się zawór dolotowy. W tym momencie następuje przepłukanie cylindra. Wpadająca do cylindra mieszanka paliwowo powietrzna wypycha dodatkowo resztę spalin aby w nowym procesie było ich jak najmniej.

Tutaj jest zgryz dla inżynierów, którzy starają się tak dopracować czas otwierania i zamykania zaworów aby całe spaliny opuściły cylinder i zostały w 100% zastąpione przez świeżą, energetyczną mieszankę, dającą nam to co lubimy najbardziej: moc.

Podczas wyliczania tego czasu (czyli de fakto faz rozrządu) bierze się wszystko pod uwagę: pojemność, prędkość tłoka, ciśnienie powietrza, ..., i prędkość wylotową gazów z cylindra.
Oznacza to, że nasze seryjne tłumiki stawiają spalinom ściśle określony opór. W nowoczesnych sport bikach ten opór jest regulowany w zależności od obciążenia silnika i jego prędkości obrotowej, ale to jako ciekawostka.

My zakładając tłumik przelotowy niwelujemy prawie całkowicie opory spalin co ma katastrofalny skutek dla silnika. Spaliny uciekają za szybko, a przecież (zwłaszcza w silniku gaźnikowym) czas dostarczania mieszanki paliwowo-powietrznej jest taki sam. W tym momencie paliwo wpadnie do cylindra, wypłucze go ze spalin, ucieknie przez zawór wylotowy, który dopiero się zamknie. Oczywiście nie całe paliwo ucieka lecz jego cześć, ale to już jest strata. Moc spada, moment spada a silnik ''zaczyna strzela w tłumik''.

Strata mocy jeszcze mogłaby być zrozumiana - no cóż, wolę mieć głośny motor kosztem mocy. Ok, ale należy wziąć od uwagę jedną małą rzecz. Ta cześć paliwa (mieszanki), która uciekła bardzo często spala się zaraz za zaworem, a ponieważ paliwo wybucha możemy zrobić motocyklowi kuku. Niestety jest jeszcze gorzej. Paliwo które ucieka potrafi się zapalić choćby o nagar na zaworze i zamienia się w palnik, który po troszku przepala nasze zawory i gniazda zaworowe. Chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć ile kosztuje naprawa gniazd zaworowych.

Jeśli już nie możemy powstrzyma się od zmiany tłumika to musimy zrobi kilka rzeczy:
1. Wykonać to w specjalizowanych zakładach z dobrą opinią, a nie u pana Czesia, którego doświadczenie motocyklowe kończy się na MZ ETZ 251
2. Kupować tłumiki dedykowane do danego silnika znanych firm, a nie kupować na aukcjach przeloty firmy Megahałas
3. Pozmieniać dysze w gaźnikach i je wyregulować

Odnoście tych co myślą że "mam wtrysk to mnie problem nie dotyczy...". Byc może, jeśli jeździsz sprzętem o wtrysku wyposażonym w sondy i inne czujniki nie będzie z tym problemu - komputer sam dopasuje sobie czas wtrysku, skład mieszanki itd. Jeśli tego nie mamy (a większość nie ma) to wypadałoby zmienić sterowniki zarządzające wtryskiem. Te najtańsze wtryski nie myślą o możliwości automatycznej regulacji - mają za zadanie wtrysnąć odpowiednią ilość paliwa w zależności od prędkości obrotowej i położenia przepustnicy. Oczywiście efekt uciekania mieszanki może być zdecydowanie mniejszy, ale nie oznacza ze zniknie. Zawsze jednak należy zapytać się specjalisty a najlepiej wszystko pomierzyć na hamowni.
Źródło: forum.mieloch.pl/viewtopic.php?t=55773




Powered by MyScript