namioty ekspresowe allegr

Menu

My crazy serwis with crazy Beyonce =]

Temat: Włosomaniaczki :D - część III
Dot.: Włosomaniaczki :D - część III
  Cytat:
Napisane przez Narek (Wiadomość 8487524) T
A Allegro? Nie próbowałaś?
Swoją drogą, ja sama muszę kupić opakowanie, bo obecne kończy mi się :( Ale wyślę mamę do hurtowni fryzjerskiej w Siedlcach :-p
Na Allegro nie chciałam na razie kupować, bo się nie opłaca dać za odżywkę 7 zł i za wysyłkę 8 albo 10 :yyyy: a póki co tylko tą malutką chciałam sobie sprawić, żeby się z nowu zapasy nie gromadziły ;) i oczywiście, żeby po krótkim czasie [ w moim przypadku to i tak jest jakieś 2 miesiące] zużyć i testować inne produkty.
U mnie w mieście podobno też można dostać tego Kallosa, ale ponoć kosztuje 10 czy 12 zł, ten mały :eek:, więc stwierdziłam, że też nie kupię i poczekam aż będe mogła złożyć większe zamówienie przez neta i kupię kilka rzeczy na raz [ale to chyba nigdy nie nastąpi, bo cały czas coś fajnego się pojawia w drogeriach (albo na składowym widzę kandydatów), więc to idzie na pierwszy ogień :D]... Także czekam i czekam i... czekam. Teraz przymiarka do testowania pełnej serii Gliss Kura z olejkami - zostało mi tylko dokupienie sprayu i ekspresowej odżywki, ale zanim to nastąpi, to wykończę szampon Absolut pod maskę Densiforce :lol:

A może zrobić przerwę od Loreala i wrócić do niego za te 2 miesiące, jak myślicie?

Cytat:
Napisane przez blonndee (Wiadomość 8487851) uf, weekend nad morzem a wy 10stron naskrobalyscie!!:eek:
nadrobie, promise!:cmok: ale pozniej, dobrze...? musze sie wyspac po kilku nocach w namiocie...:rolleyes: a dzis jade zalatwiac jakies lastminute do grecji:D wiec byc moze od pon juz mnie nie ma znowu...
aaa, wiecie co?:> jestem na chemii kosmetykow na ug! nie wiem jak to sie stalo!!:jupi: :D
Suuuper Izunia, ale się cieszę, gratulacje :cmok:
Powodzenia w szukaniu wycieczki :ehem:
Źródło: wizaz.pl/forum/showthread.php?t=263109



Temat: Jakuby / Altstadtfest
Jakuby: podsumowanie

Zakończone w miniony weekend Jakuby zostały przez wielu okrzyknięte największym kulturalnym wydarzeniem roku. Nawet Dni Miasta zostały zdetronizowane z powodu drugiej, całkiem nowej edycji starego miasta. Grupy rekonstrukcyjne, jarmarczny klimat oraz oraz coraz więcej osób przebierających się w średniowieczne szaty przenosi odwiedzających w odległe czasy. Niestety jak prastare Prawo Murphiego głosi: jeżeli coś może się nie udać, nie uda się na pewno. O tym co się udało, a co nie w dalszej części artykułu.

Przede wszystkim trzeba podkreślić to, że nowa formuła przyjęła się i zdecydowanej większości uczestników impreza się podobała. Było więcej widocznych stoisk historycznych, a produkty oferowane w budkach przyciągały oko niemal każdego.

Plamę dała Mennica Polska S.A., która delikatnie mówiąc zawaliła sprawę ze srebrnymi monetami. Te bowiem nie trafiły na czas do sprzedaży wywołując panikę u kolekcjonerów. Obawy były tym większe, że na allegro pojawiła się wtedy przedsprzedaż organizowana przez osobę prywatną. Nieoficjalnie wiadomo, ze cała seria została wydana jako kancery i należało ponownie rozpocząć proces produkcji. O tym jednak kiedy nastąpi sprzedaż jeszcze nie wiadomo, ale to co się zebrało sprzedawcom spod zielonego namiotu to ich.

Wszystkie koncerty: Beltaine, Drums NRG i Kapela Ze Wsi Warszawa dały popisy jakich się nie spodziewano. Mimo to krytykowano tu dwie rzeczy, które jednak nie powodowały pogorszenia w odbiorze: lokalizacja wielkiej sceny była "nie po drodze" i tu wracano pamięcią do sceny tuż za przy budynku przy wjeździe na ul. Nowomiejską. To rozwiązanie jednak było uciążliwe dla osób siedzących w ogródkach piwnych. Drugim wytykanym problemem, znacznie poważniejszym od pierwszego był brak zapewnienia drogi ewakuacyjnej w trakcie koncertu grupy Drums NRG. Most w tym czasie był całkowicie zablokowany i w razie nieszczęścia dojście do poszkodowanego mogło okazać się niemożliwe nie wspominając o tych, którzy zwyczajnie chcieli przejść na drugą stronę mostu. Zdaniem jednej z takich osób czas przebicia się przez tłum wyniósł 40 min.

Zabrakło w tym roku teatru dla dzieci, który kilka razy dziennie miał swoje występy i zabawiał najmłodszych. Pomarańczka, Julia i Romeo nie do końca się w tym względzie sprawdzili, bo przechodnie raczej od nich stronili chcąc uniknąć konwersacji. Za to szczudlarze spisali się na medal wprowadzając urozmaicenie wizualne i rozdając program Jakubów przechodniom.

Ciekawostką swojego rodzaju może być fakt, że po niemieckiej stronie, w strefie historycznej (płatnej) znalazło się dużo mniej wystawców i rzemieślników niż rok temu. Za to po polskiej stronie przybyło ich niemal dwukrotnie.

Największym problemem, z którym przyszło się zmierzyć organizatorom była patologia Przedmieścia, która do dnia dzisiejszego nie została stamtąd wypleniona. Nocą z z piątku na sobotę działy się tam przeróżne rzeczy, które nieco pogorszyły wizerunek organizatorów w oczach artystów i handlarzy.

"Ochrona wykazała się zdecydowanym zmysłem szukania miejsc, które są bezpieczne tylko dla nich samych"- powiedział jeden z artystów, który spędził dwie noce na Przedmieściu Nyskim.

19-latek biegający z nożem, lokalna młodzież wywracająca Toi-Toie wraz z ludźmi się w nich znajdującymi, kradzież KEGów z piwem, podpalone snopki słomy i ławki przy Bulwarze Greckim, jako miejsce spotkań lokalnych łobuzów. Oto próbka nocnych zdarzeń. Następnego dnia szef jednej z grup rekonstrukcyjnych biorących udział w imprezie komentując nocne wydarzenia powiedział: "Więcej już tu nie przyjedziemy. Warunki w tym miejscu nie przystają do organizacji tego rodzaju imprezy. Jest po prostu niebezpiecznie."

Faktycznie tej nocy działo się bardzo dużo dlatego osoby się tam znajdujące wraz z dobytkiem musiały same troszczyć się o bezpieczeństwo. Podobnie jak w innym przypadku kiedy lokalna młodzież zakradła się za toalety publiczne (Toi Toi) i wywrócili je kiedy w środku znajdowali się ludzie. Poszkodowane zostały dwie osoby, na które wylały się fekalia znajdujące się w zbiorniku. Wtedy właśnie został uszkodzony strój artystki (wełniana, ręcznie szyta suknia, buty, nogawice, giezło itp. części garderoby), którego wartość wyceniono na kwotę 2000 zł. Reakcja na zdarzenie była ekspresowa, bo jeszcze tego samego dnia organizatorzy uregulowali należność za powstałą szkodę.

Gdzie popełniono błąd ? Nie zadziałała ochrona, która stroniła od konfrontacji, a policja na nieszczęście dla organizatorów przyjęła cztery poważne zgłoszenia i wszystkie patrole wyjechały w teren. Potwierdzono jednak fakt zaniedbania policjantów, którzy późną nocą patrolując ulicę Daszyńskiego skręcili w Struga nie wjeżdżając na teren imprezy. Inną sprawą jest to, że w tym okresie było zdecydowanie za mało pracowników ochrony. Organizatorzy najwidoczniej nie przewidzieli, że wszystkie patrole policji mogą wyjechać na zdarzenia.

Podsumowując w ciągu dnia nie doszło do żadnych poważniejszych zdarzeń, jednak produkt budek z piwem w postaci pijanych mieszkańców dawał o sobie znać nocą. Organizację i poziom Jakubów można spokojnie ocenić piątkę z plusem, jednak gdyby brać pod uwagę nocne zdarzenia i brak odpowiedniej reakcji ochrony to ocena końcowa obniży się do czwórki z minusem.
Źródło: zgorzelec.info/forum/viewtopic.php?t=2856




Powered by MyScript