narzędzia do wiercenia studni

Menu

My crazy serwis with crazy Beyonce =]

Temat: studnia.. recznie wiercona ? ;-)
Witam,

Moim zdaniem ten świder z allegro niestety nie na wiele się zda.
Najprawdopodobniej nie da się tym wiercić głębiej niż do 3-5 m, a na
pewno nie można tym wiercić pod wodą. Chyba, że Pudzianowski będzie
miał wolny dzień to może coś poradzi ;-)   Zdecydowanie odradzam zakup
tego urządzenia. Sam wykonałem kilometry wierceń i mogę powiedzeć, że
przyroda nie toleruje improwizacji.
A to i tak jest tylko narzędzie. Do tego należy dołożyć wiedzę, czyli
czy w ogole woda tutaj może być na rozsądnej głębokości oraz dołożyć
pracę wiertaczy i materiały.
Wykonanie studni kosztuje, wykonanie dobrze dobrej studni kosztuje
jeszcze więcej. Nic na to nie poradzimy.

Piotr Zawrzykraj

www.geoplus.com.pl    GeoPlus - Geotechnika i Geologia Inżynierska


Źródło: topranking.pl/1558/studnia,recznie,wiercona.php


Temat: Wiercenie studni.
Tomasz <wn@gazeta.plnapisał(a):


W jaki sposób samemu (?) można zrobić studnię około 30 m ?
Czy są jakieś narzędzia które to umożliwią niedoświadczonej osobie.
Koszty firmy to ok. 3000 - 5000 zł . Szukam tańszego rozwiązania.

Tomasz


Wiercenie studni nie jest specjalnie skomplikowane. Poszukaj w starych ZRÓB SAM.
Był dokładny opis jak zrobić narzędzia i jak przeprowadza sie operację
dziurawienia planety. Ale czy to bedzie taniej. Potrzebujesz kilkadziesią
metrów rury, ktoś Ci musi zrobić wiertło. Sam nie wywiercisz, bo nie dasz
rady. Będziesz potrzebował ze dwie osoby do pomocy. Darmo robić nie będą. To
może być złudna oszczędnoś. Kto tanio kupuje ten drogo płaci. Tomek


Źródło: topranking.pl/1835/wiercenie,studni.php


Temat: Wiercenie studni.


W jaki sposób samemu (?) można zrobić studnię około 30 m ?
Czy są jakieś narzędzia które to umożliwią niedoświadczonej osobie.
Koszty firmy to ok. 3000 - 5000 zł . Szukam tańszego rozwiązania.


samemu oczywiście można i nie jest to specjalnie skomplikowane. Ale...
poniżej kopia pewnego postu z forum muratora. Post pojawił się w
odpowiedzi na pytanie zbliżone do Twojego:

"Ostanio byłem w pewnej firmie ubezpieczeniowej i słyszałem jak pewien
doświadczony(15 lat praktyki) wykonawca zgłaszał szkodę z własnego OC.
Otóż wiercił komuś studnię i na ok. 20 m nastąpił gwałtowny wypływ
wody pod ciśnieniem ok 2 atm. Udało im się go zatamować ale na drugi
dzień woda "wybiła" pod fundamentami stanu zerowego budynku. Płynęła
ok 2 tyg. po czym budynek się zapadł jedną stronę a woda dalej płynie.
Niewiarygodna historia! Prawda?
W tamtym momencie przypomniało mi się że niektórzy wiercą studnie w
piwnicy już gotowego budynku. Brrrrr......
Pozdrawiam "

Powyższe warto przemyśleć, bo ubezpieczenie to jedno, ale przy takiej
erupcji żaden amator nawet by nie wiedział, co robić.

Tu cała dyskusja:
http://www.murator.com.pl/forum/viewtopic.php?t=41396&highlight=wywie...

Może mało konkretów, ale poszukaj na tym forum, tam tematy studzienne
sie przewijają bardzo często.

J.


Źródło: topranking.pl/1835/wiercenie,studni.php


Temat: Pytania do Guruy
1. Ustrojstwo do przesuwania ogrodzenia składało się wysokiego trójnoga i rury
w charakterze dźwigni. Takie trójnogi są wykorzystywane np. przy wierceniu
studni. Dźwignia była tym razem oparta na kółku (rolce) przyspawanym na
szczycie trójnoga i po podniesieniu przęsła mogła być przesuwana wraz z nim w
poziomie.
2. Szlakbor to narzędzie do wybijania dziur w murze. Jest to rurka, która na
jednym końcu ma ząbki na krawędzi (nie jest ucięta równo, tylko w takie ząbki
jak smoki mają na plecach . Stroną z ząbkami przykłada się do muru, a z
drugiej strony wali się młotem. Kruszony mur wysypuje się przez dziurę w rurze.
W efekcie uzyskujemy mniej więcej okrągły otwór, w który najczęściej wbija się
potem drewniany kołek, a wniego gwóźdź, hak itp. Metoda unplug, zastąpiona dziś
przez wierkatki i kołki rozporowe.
3. Kiedyś lody były pakowane w papier, tak jak kostka masła (lub tak, jakbyś
opakowała książkę w papier. Taki sposób nie zapewnia szczelności dla płynów.
Myślę, że Lesio przykleił taśmę na krawędziach opakowania.
7. Nie pamiętam tego wcale. Gdzie to było?
Reszty odpowiedzi udzielili znakomici przedmówcy.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,14722,38648734,38648734,Pytania_do_Guruy.html


Temat: Macie doświadczenia z magnetyzerami?
Użytkownik T.M.F. napisał:


Nawet jesli opisywany przez ciebie efekt istnieje (a istnieje dla
naprawde ogromnych mas wody, a nie malych ciekow) to rozdzka go nie
wykryjesz. Zmiany w polu sa zbyt slabe, a kawalek metalu lezacy w ziemi
dawalby wieksze zmiany iz setki ton wody.


Być może, ale... sprawdziłeś? ;)


Posrednio o tym moze swiadczyc fakt, ze nie ma urzadzen technicznych
przeznaczonych do szukania wody na opisywanej przez ciebie zasadzie. A
skoro zwykla rozdzka mozna to przeciez nie byloby problemu, zeby
detektor pola - np. hallotron podlaczyc do kompa i zrobic "rozdzke dla
kazdego" :)


Jesteś pewien że nie ma? Detektory pola są, ale do tych celów się ich
nie stosuje. W Polsce nie ma obecnie nawet producenta narzędzi do
wiercenia studni - studniarze robią sobie je sami w oparciu o wiedzę
przekazywaną z ust do ust i doświadczenie.
Czy próbowałeś kiedyś stosować hallotrony do pomiarów pola? Bo ja owszem
i zapewniam Cię że to nie jest takie proste biorąc pod uwagę potrzebną
czułość i rozdzielczość pomiaru. Poza tym, nawet mając wystarczająco
czuły sensor, wykonanie nim pomiarów w wystarczająco gęstej siatce na
terenie na którym może nic nie wykryć przegrywa kosztem z wykonaniem
próbnych odwiertów "na pałę" nie mówiąc już o cenie przespacerowania się
  z dwoma patykami.

Podam dla porównania inny przykład, z życia i zaawansowanej techniki
(tzw rolnictwa precyzyjnego). Jedzie rolnik ciągnikiem po swoim polu i
co parędziesiąt równych metrów pobiera próbki do badań gleby. Dane o
położeniu próbek zbiera jego pokładowy GPS ciągnika. Potem oddaje próbki
do analizy. Wrzuca do programu wraz z prognozą pogody na dany rok i
dostaje program nawożenia. Potem wsiada w rozsiewacz nawozów, jedzie po
polu i rozsiewacz w takt pozycji z GPS sypie nawozy. Plony wschodzą,
tylko pod lasem coś nie bardzo. Dlaczego? Bo GPS sfiksował pod ścianą
lasu i nawalił tyle nawozu ze wypaliło rośliny.
Wniosek - najbardziej wyrafinowana technika potrafi nie dać efektów w
najmniej oczekiwanych momentach, zdawało by się bez powodu. Akurat w
rolnictwie GPS się stosuje, a w przypadku wiercenia studni za 600zł pod
domem analizator pola za kilkaset tysięcy złotych może nie być
najszczęśliwszym rozwiązaniem. A komputer póki co nie jest w stanie
zastąpić intuicji i doświadczenia człowieka i na razie nie widać na
horyzoncie maszyn potrafiących myśleć.


Źródło: topranking.pl/1558/macie,doswiadczenia,z,magnetyzerami.php


Temat: Wiercenie studni.
W jaki sposób samemu (?) można zrobić studnię około 30 m ?
Czy są jakieś narzędzia które to umożliwią niedoświadczonej osobie.
Koszty firmy to ok. 3000 - 5000 zł . Szukam tańszego rozwiązania.

Tomasz


Źródło: topranking.pl/1835/wiercenie,studni.php


Temat: badanie gruntu pod kątem mokrości ;-)


Zdaje się, że jest pilna. W ciągu ostatnich 2 miesiący, te działki
zdrożały o 30%. Ta jest tania tylko dlatego, że na tle innych w
tym miejscu wypada blado. Ale mnie się podoba i chcę zrobić
wszystko, żeby ją sprawdzić, zanim ktoś inny to zrobi.

| Jestem informatycznej postury, a mając kilka lat temu identyczny dylemat
| przy pomocy harcerskiej saperki oraz dwóch piw wykopałem 1,5m dół,
| stwierdziłem wodę na tejże głębokości, dół zasypałem, działke kupiłem.

I to jest myśl. Dwa wyżej wymienione narzędzia mam.

Brak saperki uzupełnię czym prędzej.


 No to czuje, ze dzieki tym narzedziom a szczegolnie browarkom, dzialke
kupisz.
Widze, ze informatycy oprocz informatycznej postury i wiedzy, maja cos
cennego, odrobine humoru. Ja bym ew. polecil pozyczenie swidra recznego i
wykonanie odwiertow samemu; chodzi przeciez glownie o poziom wody gruntowej.
Kopanie wielkich dolow to jednak juz swoista wyprawa wojenna.
I tu uwaga z mojego, doswiadczenia w tym zakresie. Na obrzezach Grodu z pod
Smoczej jamy, jest piekne osiedle domkow jednorodzinnych. Budowane za Gierka.
Oczywiscie wykonano przewidziane ustawa wiercenia i opasle opracowanie
geotechniczne. Co ciekawe wykonal je zespol z przyszlych wlascicieli domow,
jako ze tacy fachowcy sie tam znalezli. Osiedle wybudowano, domki zasiedlono,
az tu pewnej wiosny wlasciciele baaardzo sie zdziwili, gdy zobaczyli, ze w
piwnicach ich domow wody jest po kolana... Badanie geotechniczne wykonano w
suchych latach a po 7 latach suchych nastepuje 7 lat mokrych. Dlatego takie
badania nalezy troche rozwlec w czasie; im ten czas dluzszy tym lepiej. Ktos
tu radzil, aby oprocz zaleconego przeze mnie wywiadu wsrod sasiadow, ogladnac
ich studnie, jesli takowe sa. Na betonach czesto widac slady najwyzszego
poziomu wody. Do analizy trzeba miec jednak mape lub niwelator; ocena
wysokosci terenu na oko jest baaardzo zawodna.
 Ale w tym wszystkim nalezy rowniez zwrocic uwage na aspekt nazwijmy to
socjologiczny. Jesli wykonasz zakrojone na szeroka skale badania, wiercenia,
lazenie z latami, niwelatorami itp. to to na pewno nie ujdzie uwadze
wlasciciela. I jesli po tym Ty z zadowoleniem wyrazisz chec kupna tej dzialki
to sie moze okazac, ze juz ktos inny ja kupil albo tez wlasciciel ze sprzedazy
zrezygnowal. A kupujac kota w worku, jeszcze co nieco utargowac mozesz.
 Reasumujac, dzialke, skoro nie droga, radze kupic a potem badac, bo moze byc
tak, ze jak zbadasz i bedziesz chcial kupic to cena bedzie duuuzo
wyzsza. "Rade" powyzsza uzasadniam tez faktem istnienia tego rowu na granicy
dzialki. To rokuje dobrze. Oczywiscie nie bedziesz mogl posadzki w piwnicy
miec za gleboko tylko do rzednej wyzszej od dna tego rowu. W ostatecznosi
mozesz ja chyba wystawic na sprzedaz i moze jeszcze "zarobic". Powodzenia


Źródło: topranking.pl/1558/badanie,gruntu,pod,katem,mokrosci.php


Temat: Macie doświadczenia z magnetyzerami?


| Nawet jesli opisywany przez ciebie efekt istnieje (a istnieje dla
| naprawde ogromnych mas wody, a nie malych ciekow) to rozdzka go nie
| wykryjesz. Zmiany w polu sa zbyt slabe, a kawalek metalu lezacy w
| ziemi dawalby wieksze zmiany iz setki ton wody.

Być może, ale... sprawdziłeś? ;)


Znaczy czy policzylem? A gdzies zawieruszylem tablice, ale stala
dielektryczna metalu jest o kilka rzedow wielkosci wieksza niz wody.


Jesteś pewien że nie ma? Detektory pola są, ale do tych celów się ich
nie stosuje. W Polsce nie ma obecnie nawet producenta narzędzi do
wiercenia studni - studniarze robią sobie je sami w oparciu o wiedzę
przekazywaną z ust do ust i doświadczenie.
Czy próbowałeś kiedyś stosować hallotrony do pomiarów pola? Bo ja owszem
i zapewniam Cię że to nie jest takie proste biorąc pod uwagę potrzebną
czułość i rozdzielczość pomiaru. Poza tym, nawet mając wystarczająco
czuły sensor, wykonanie nim pomiarów w wystarczająco gęstej siatce na
terenie na którym może nic nie wykryć przegrywa kosztem z wykonaniem
próbnych odwiertów "na pałę" nie mówiąc już o cenie przespacerowania się
 z dwoma patykami.


No wlasnie o tym pisalem. Skoro bardzo precyzyjne urzadzenia nie sa w
stanie wykryc tak malych zmian to jak rozdzka to moze zdrobic ? Nawet
jesli moze, to prog detekcji receptorow dotyku w dloni jest daleko
wiekszy niz np. hallotronu wiec czlowiek takich zmian nacisku rozdzki po
prostu by nie odczul. Oczywiscie kazdy moze wydawac pieniadze na co
chce, w tym wyrzucac je w bloto, ja bym jednak wybral specjaliste do
szukania wody, a nie jakiegos nawiedzonego oszoloma.


Podam dla porównania inny przykład, z życia i zaawansowanej techniki
(tzw rolnictwa precyzyjnego). Jedzie rolnik ciągnikiem po swoim polu i
co parędziesiąt równych metrów pobiera próbki do badań gleby. Dane o
położeniu próbek zbiera jego pokładowy GPS ciągnika. Potem oddaje próbki
do analizy. Wrzuca do programu wraz z prognozą pogody na dany rok i
dostaje program nawożenia. Potem wsiada w rozsiewacz nawozów, jedzie po
polu i rozsiewacz w takt pozycji z GPS sypie nawozy. Plony wschodzą,
tylko pod lasem coś nie bardzo. Dlaczego? Bo GPS sfiksował pod ścianą
lasu i nawalił tyle nawozu ze wypaliło rośliny.
Wniosek - najbardziej wyrafinowana technika potrafi nie dać efektów w
najmniej oczekiwanych momentach, zdawało by się bez powodu. Akurat w


Zauwaz, ze im bardziej wyrafinowana technika, tym wieksze wymagania w
stosunku do osoby, ktora sie nia posluguje. Dokladnosc pomiaru zalezy od
ilosci namierzanych satelitow, a wiec nie sfiksowal, tylko w danej
chwili nie mogl podac pozycji, co pewnie mozna bylo zauwazyc, gdyby ktos
sobie zadal trud i popatrzal na status GPS.


Źródło: topranking.pl/1558/macie,doswiadczenia,z,magnetyzerami.php


Temat: Studnia


o, widze, ze kolega Robert to studniarz.


bynajmniej... jedynie własciciel studni... robionej tradycyjnie podlaskim
sposobem tzw. szlamówką


Moze by kolega zechcial sie
podzielic wiedza i skrobna kilka slow na powyzsze kwestie?
Pytania:
1. Jaką realną korzyść mogę odnieść zlecając wiercenie studni np
fi=160mm skoro sąsiadom
"działają" 40mm ?


możesz do 160-tki włożyć pompę
na budowe polecam taką:
http://www.allegro.pl/item409236121_pompa_do_wody_czystej_membranowa_...
na bazarku za 4 dychy :-)
a potem ssak od pompy hydroforu lub pompę głebinową
poza tym większa średnica  rury to większa powierzchnia naciekania wody i
filtra (co ważne przy niewielkiej wydajności studni)


2. Jaki materiał rury jest najlepszy na studnię - PCV, żelazo, inny?
Jedni przekonują mnie,
że żelazo - bo jest wytrzymalsze i nie uszkodzi się podczas wiercenia,


oni chyba nigdy nie wiercili :-)


inni mówią, że PCV -
bo nie rdzewieje


tyż prawda :-) ale nie zwykła ryra kanalizacyjna, u mnie jest taka czarna,
sztywna, z grubszymi ściankami


3. Jeżeli rura PCV podczas wiercenia zostanie uszkodzona gdzieś pod
ziemią - jak sprawdzić
lub wykluczyć taki fakt?


rury, którą będziesz miał w studni, nie używa się do wiercenia, u mnie
studnię (11m)wiercili tak: rozstawiają najpierw wysoki trójnóg do
podwieszenia narzędzia, pierwszy suchy kawałek wiercą ręcznie świdrem z
dokręcanymi przedłużkami w to wsadza się stalową rurę z zębami na końcu, i
na przemian wierci się świdrem (wewnątrz tej rury) i wkręca rurę (do rury
dokręca się kolejne jej odcinki), jak robi się mokro, to w ruch idzie
szlamówka (taka rurka z klapką na dole), którą wypłukuje się piasek i drobne
kamienie, jak jest glina to znów świder w ruch, i tak w końcu masz dziurę w
ziemi z wsadzoną stalową rurą,dopiero do tej rury wkłada się rurę pcv z
nacięciami i założonym filtrem na odpowiedniej wysokości (na jakiej, to
ocenia studniarz na podstawie przebiegu wiercenia), dopiero wtedy wykręca
się stalową rurę a tę pcv obsypuje grubym żwirem dookoła, i studnia gotowa
:-)
tak robią wszytkie okoliczne firmy, nie wiem czy to technologia stricte
podlaska czy jakiś standard międzynarodowy, w każdym razie działa


4. Umowa ze studniarzem jest zwierana od metra. Jak mogę ocenić czy
dalsze wiercenie jest
rzeczywiście konieczne, czy może warto poprzestać na tym co już się
wywierciło. Niechiałbym
polegać tylko na słowie studniarza bo wiadomo, że człowiek ma interes
tym większy im więcej
uwierci


to zalezy od uczciwosci fachowca, która możesz oczywiście zweryfikować
pytając najblizszych sąsiadów o głębokość ich studni

generalnie jak dowiercisz się do pierwszej wody i ona ci wystarcza, to nie
ma sensu wiercić dalej, szczególnie jak cały czas piach a tym bardziej
drobny ił lub kurzawka, jak jest grubsza warstwa gliny to niżej może byc
woda trochę lepsza, a jak chcesz oligoceńską to conajmniej 50 m w dół :-)


5. Jeżeli wierci się na ~15-20m (czyli studnię głębinową) a lustro
wody ustala się na
powiedzmy 3-4m poniżej terenu, to rozumiem, że wynika to z ciśnienia
jakie jest wywierane
przez samo złoże - nie ma w tym nic dziwnego i należy się cieszyć, że
nie potrzebna jest
pompa głębinowa (?)
(Jeszcze niedawno sądziłem, że jeżeli wierci się na te kilkanaście
metrów to jest to
jednoznaczne z zastosowaniem pompy głębinowej, ale właśnie sąsiad
uświadomił mnie, że byłem w błędzie)


archimedesem nie jestem, ale mówią, że wysokość podnoszenia liczy się od
poziomu lustra wody


Źródło: topranking.pl/1559/59,studnia.php




Powered by MyScript