nazwy tabletek poronnych

Menu

My crazy serwis with crazy Beyonce =]

Temat: Aborcja: zestawienie pogladow
Podziwiać można zdumiewającą łatwość przejścia jakiego Pan
się dopuszczasz od opisu - do oskarżeń.
Pańska przypadłość nosi nazwę - politykierstwo.
Prawdopodobnie gdybyś to Pan znalazł się w takiej sytuacji, że
zmajstrowałbyś jakieś naiwnej kobiecie dziecko,
to winiłbyś za ten swój czyn: Pana Boga, polityków - ale nigdy nie siebie.
Te typy już tak mają... :-(
Pański Bóg siostro Steq - jest wyjątkowo obłudny i tchórzliwy.
Edward Robak*

Myślałem ze ty jesteś naiwny księżę robaku, ale ty jesteś po prostu GŁUPI !
/autor: Steq /

Najważniesze Drogi Panie, że zrozumiałeś, iż ciąży nie da się usunąć
bowiem zawartość "brzucha" nie nazywa się ciąża tylko płód.
Dowód:
ciąża urojona (stygmat)
W tym stanie występują wszystkie objawy ciąży (nawet testy ciążowe mogą
potwierdzić obecność hormonów charakterystycznych dla ciąży)
brakuje tylko jednego w tej ciąży - płodu.
Nie da się wyskrobać osoby w stanie ciąży urojonej, bo nie ma co wyskrobać.
Edward Robak*

  Niestety jesteś wyjątkowo głupia !!!!!!!!!
 masz plonka  jakiś czas i nie wysilaj się na odpowiedź
/autor: Steq /

Zachowujesz się siostro Steq jakbyś miała ciążę (urojoną).
Zjedz se tabletkę poronną - może Cię przeczyści (katharsis). ;-)
Edward Robak*
Uwaga: kopia na free-pl-prawdy
~°<~
Może już pora spojrzeć PRAWDZIE prosto w jej wybałuszone oczy?


Źródło: topranking.pl/1824/aborcja,zestawienie,pogladow.php


Temat: czy istnieje jakies ryzyko zajścia w ciążę
Nie oceniam, informuję.

"Jest to środek zawierający dużą dawkę levonorgestrelu, syntetycznego
progestagenu.
Obecnie sprzedawany pod nową nazwą Postinor DUO.

Działa następująco:


opóźniania proces owulacji (jeśli jeszcze do niego nie doszło)
zagęszcza śluz w szyjce macicy, co utrudnia dostęp plemnikom.
utrudniani zagnieżdżenie zapłodnionej komórce jajowej (jeśli do zapłodnienia
doszło)-działanie poronne.
Dostępny jest w większości aptek i tylko na receptę.
Opakowanie zawiera 2 tabletki i kosztuje ok. 55-60PLN.
W przypadku stosunku bez zabezpieczenia należy przyjąć 1 tabletkę, jak
najwcześniej po stosunku, jednak nie później niż 72 godziny. Późniejsze
przyjęcie tabletki znacznie zmniejsza prawdopodobieństwo powodzenia. Jeśli
przyjęcie pierwszej tabletki nastąpiło później niż 1 godzinę po stosunku, to po
12 godzinach należy przyjąć drugą tabletkę."
www.antykoncepcja.pl/article.php?story=20031004164427160

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,216,25667385,25667385,czy_istnieje_jakies_ryzyko_zajscia_w_ciaze.html


Temat: niebezpieczne leki i ziola
aniao3 napisała:
> Podaję nazwy ziół które też działają poronnie, te z najbardziej pospolitych
> to: tymianek, szałwia i dziurawiec.

Mam małą infekcję wirusową i pani doktor poleciła mi
branie tabletek "tymianek i podbiał" podobno są bezpieczne.
Skoro tymianek może mieć działanie poronne to sama
nie wiem czy powinnam je przyjmować...
Czy wiecie coś na temat tych tabletek?

Moniq
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,11916,12439746,12439746,niebezpieczne_leki_i_ziola.html


Temat: poronienie zatrzymane poradźcie
Przykro mi bardzo, wiem co czujesz ,przechodzilam juz przez to 2 razy.Po
kolei.Musisz sie umowic na zabieg.najprawdopodobniej poprosza cie zebys
przyszla rano, na czczo.Mozesz co najwyzej wypic odrobine wody.Zmyj lakier z
paznokci, zabierz ze soba klapki i pizame lub koszulke, potrzebne kosmetyki,
moze jakis magazyn do czytania.Zabieg najprawdopodobniej bedzie w narkozie,
wyjdziesz po paru godzinach lu na drugi dzien.Co do krwawienia u mnie bylo
minimalne ale z tym roznie bywa.Po wyjsciu ze szpitala pomysl o badaniach,
zerknij na link-badania po poronieniu-moja rada zrob jak najszybciej badania na
zespol antyfosfolipidowy , najlepiej do 2 tygodni po zabiegu.I jeszcze jedno,
jezeli w szpitalu czekanie bedzie sie dluzyc popros o podlaczenie kroplowki.Byc
moze tez dostaniesz tabletke "poronna" nie znam fachowej nazwy , aby poszerzyla
ci sie szyjka macicy.Trzymaj sie , i nie boj sie zabiegu, szybko bedzie po
wszystkim.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,11916,64666825,64666825,poronienie_zatrzymane_poradzcie.html


Temat: na czym zbudować potęgę wspólnoty ?
Panie Boże oświeć mnie, bo nic nie rozumię z tych wywodów U6. A już co ma
Kartezjusz wspólnego z zmem i komunizmem ? Niepojęte. Dziedzictwo ludzkości
powstaje od zarania naszych dziejów. Oświecenie było tylko jednym z okresów
naszego rozwoju nastałym po uwsteczniającym ludzkość Średniowieczu.
Przypominam także, że w polskim języku nazwy państwa należy pisać z dużej
litery. A więc Watykan!
Natomiast do ludobójstwa przyrównywano aborcję , czyli zabicie rozwijającego
się już człowieka przez sztuczne przerwanie ciąży. Nie ma to nic wpólnego ze
stosowaniem jakichkolwiek form antykoncepcji. Tylko stosowanie tzw. tabletek
poronnych W 486 jest prawnie zabronione.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,54,54396803,54396803,na_czym_zbudowac_potege_wspolnoty_.html


Temat: na czym zbudować potęgę wspólnoty ?
ja nie wiem , co ma wspólnego
rokoman napisał:

> Panie Boże oświeć mnie, bo nic nie rozumię z tych wywodów U6. A już co ma
> Kartezjusz wspólnego z zmem i komunizmem ? Niepojęte. Dziedzictwo
ludzkości
>
> powstaje od zarania naszych dziejów. Oświecenie było tylko jednym z okresów
> naszego rozwoju nastałym po uwsteczniającym ludzkość Średniowieczu.
> Przypominam także, że w polskim języku nazwy państwa należy pisać z dużej
> litery. A więc Watykan!
> Natomiast do ludobójstwa przyrównywano aborcję , czyli zabicie rozwijającego
> się już człowieka przez sztuczne przerwanie ciąży. Nie ma to nic wpólnego ze
> stosowaniem jakichkolwiek form antykoncepcji. Tylko stosowanie tzw. tabletek
> poronnych W 486 jest prawnie zabronione.

ja nie wiem , co ma wspólnego Kartezjusz z ludobójstwem i komunizmem .
takie tezy znajdziesz w "pamięć i tożsamość" .

pożyczyłem książkę z biblioteki , nawet zamierzałem sobie kupić , ale
po przeczytaniu stwierdziłe , że szkoda każdej złotówki - nie mam
jej przy sobie , aby zacytować treści , w których można to co napisałem
w poprzednim poście .




Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,54,54396803,54396803,na_czym_zbudowac_potege_wspolnoty_.html


Temat: Bo u nas som takie przepysy...
moze sie odniose do srodkow antykoncepcyjnych

prosze sie absolutnie nie bac, w kazdej aptece sa srodki jakie sie zywcem chce
lacznie z tabletka poronna ktora sie zazywa w iles tam godzin po stosunku w
waidomym celu

skad takie pogloski ze u nas tabletki anty w jakims podziemiu???

jak najbardziej w aptece, malko tego, sa specjalne apteki ktore sprowadzaja
leki ktorych nie mozna kupic u nas gdyz np nasze Min Zdrowia nie umieszcza ich
w urzedowych wykazach lekow, o ile ma sie recepte to po 3 tygodniach apteka
sprowadzi co sie zywcem chce

w 1992 r sprowadzalam tak ze Szwajcarii lek hormonalny o nazwie Androcur (gdyz
moj ginekolog mial taki kaprys aby mi wlaczyc do kuracji antyandrogeny na jakis
czas), teraz jest u nas bez problemu

samych sr hormonalnych tyle iz trudno mi teraz z pamieci wymienic
ale np Cilest, Diana, Provera

ginekolog dobiera preparat indywidualnie dla kazdej kobiety w oparciu o poziom
hormonow i inne jeszcze czynniki, w kazdym razie co 6 mcy standardowo
pzrechodzi sie wszelkie badania aby je dostac na recepte
co do poziomy samych hormonow to naprawde o ile lekarza cos zaniepokoi to
pzreprowadza sie je superprecyjyjnie, zapewniam

inna sprawa iz nie wszystkie srodki anty sa finansowane pzrez Kase Chorych ale
te podstawowe jak np Diana 35 tak i akurat ten preparat kosztuje jakies 120 zl
na 6 mcy
cilest duzo wiecej ponad 300 zl

ale i tak wychodzi taniej niz niepozadana ciaza ))))) tak sadze , dlatego ja
sie w to bawie bo warto uwazam


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,44,3514204,3514204,Bo_u_nas_som_takie_przepysy_.html


Temat: Wspomnienia
The day after
>Tytul "The day after" bardziej kojarzy im sie z nazwa lekarstwa
>przeciwkacowego, niz z filmem, ktory jeszcze 15-20 lat temu wzbudzal w nas
>takie emocje.

Sam to wymysliles czy gdzies skopiowales?
E, glupio pytam, widac ze sam.
Tabletka na kaca nazywa sie R-21. The morning after to tabletka poronna, jak
zwalisz panienke bez gumy i ona podejrzewa, ze moze zajsc w ciaze, to bierze te
tabletke nastepnego dnia. Uderzeniowa dawka hormonow.
Ty tego jednak mozesz nie wiedziec, bo sadzac po twoich postach baby w zyciu
nie miales, chyba ze dmuchana a te w ciaze nie zachodza.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,44,11679728,11679728,Wspomnienia.html


Temat: Wspomnienia
kiciniak napisała:

> >Tytul "The day after" bardziej kojarzy im sie z nazwa lekarstwa
> >przeciwkacowego, niz z filmem, ktory jeszcze 15-20 lat temu wzbudzal w nas
> >takie emocje.
>
> Sam to wymysliles czy gdzies skopiowales?
> E, glupio pytam, widac ze sam.
> Tabletka na kaca nazywa sie R-21. The morning after to tabletka poronna, jak
> zwalisz panienke bez gumy i ona podejrzewa, ze moze zajsc w ciaze, to bierze
te
>
> tabletke nastepnego dnia. Uderzeniowa dawka hormonow.

W teorii to jestes obwalony, a jak z praktyka, hehehe?

> Ty tego jednak mozesz nie wiedziec, bo sadzac po twoich postach baby w zyciu
> nie miales, chyba ze dmuchana a te w ciaze nie zachodza.

Taaa, ty jako student - na budzecie? Ale pamietaj zebys zmienial rece, bo
inaczej freda skrzywisz, hehehe


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,44,11679728,11679728,Wspomnienia.html


Temat: dylemat...;(
dylemat...;(
nie wiedziałam na jakim forum to napisać...ale musze.mam dylemat,wyrzuty
sumienia...moja kuzynak na urodzinach swojego dziecka zapytała mnie czy znam
może lekarza który dokonuje aborcji...byłam w szoku.ale uspokoiła mnie ze nie
o nią chodzi.ma koleżanke która ma osmioletniego syna,i nie chce miec wiecej
dzieci.zrobiła test ciążowy,i okazało sie ze jest pozytywny...to niestety nie
wszystko.okazało sie ze zdradziła męża,i to z kochankiem zaszła w ciąże...jej
mąż powiedział że przeciez napewno nie jest w ciąży wiec niema robic
testu.wiec ona chce usunąć.boi sie ze rodząc to dziecko bedzie ono podobne do
jej"przyjaciela"i jej mąż sie dowie ze ona go zdradziła...pierwsze jej dziecko
jest strasznie podobne do jej męża.poprosiła mnie bym znalazła jej nazwe
tabletek wczesno poronnych.nie mam pojecia co zrobic.jestem przeciwnikiem
aborcjii jakich mało.dla mnie jest to poprostu najgorsza zbrodnia.moprderstwo
na kimś kto nawet nie ma szansy się obronić...na własnym dziecku...doszliśmy z
mężem do wniosku że jedyne co nam pozostaje to modlić się o to żeby
zmadrzała,żeby ją sumienie ruszyło....ale doszliśmy też do wniosku że chyba
jej poszukam nazwy tych tabletek-bo ona narazie jest w 6 tyg.a jesli bedzie z
tym zwlekac to usunie w 14...im dziecko większe tym gorzej...ale nie umiem sie
do tego zmusić.bo mam jednak cień nadziei ze może jednak mieni
zdanie...naprawde nie wiem co robic.nie umiem przestać o tym
myśleć...oglądałam już zdjęcia takich maluchów.ryczeć mi się chce jak o tym
myśle....moze wy mi poradzicie co zrobic....

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,567,55524718,55524718,dylemat_.html


Temat: Aborcja: zestawienie pogladow


"ksRobak" <roba@gazeta.plwrote in message A więc czy już rozumiesz że spożywanie tabletki poronnej to
zabieg mający na celu usunięcie ciąży?
/autor: Ziew Pszemol/

Żeby była jasność.
W moim rozumieniu pojęć - słowo ZABIEG, w odniesieniu
do medycyny dotyczy OPERACJI dokonywanej na organiźmie


Czyli Twoje rozumienie jest INNE niż to co w słowniku,
na który się powoływałeś... Wymyślasz sobie inne znaczenia.


W moim rozumieniu pojęć spożywanie tabletek nie jest operacją (zabiegiem)
lecz KURACJĄ czemu dałem wyraz w cytowanym przez Pana fragmencie:
"Przecież spożywanie tabletek nie wymaga ani skalpela, ani chirurga."


Twoje rozumienie tego słowa jest NIEWŁAŚCIWE, co dowodzi
cytat ze Słownika Języka Polskiego.


___
Pan Drogi Pszemolu usiłujesz mnie przekonać, że OPERACJA i KURACJA
to jest to samo, pod wspólną nazwą ZABIEG (zabiegi) jeśli obu tym procesom
przyświeca ten sam cel.


Nie. Usiłuję Cię przekonać, że zabieg może mieć różne formy
i według słownika - nie wymaga skalpela ani nie jest "operacją"
co usiłujesz nam tu wmówić a co jest zwyczajną nieprawdą.
Gdybyś był uczciwy (a jak widać nie jesteś) to nie kłóciłbyś
się z faktami.


Tabletki poronne są faktem. Mąż czy kochanek może podsunąć swojej
partnerce taką tabletkę wyjaśniając, że to witamina. I co?
Mniej urodzi się dzieci niechcianych, niekochanych, będących efektem
zdrad małżeńskich i innych okoliczności nie związanych ze świadomym
macieżyństwem? Tak? :)


I wtedy będziemy mówić o ZABIEGU usunięcia ciąży dokonanym
bez zgody matki przez męża kochanka...


A wiesz Pan co mówią statystyki na temat ojcostwa biologicznego
w małżeństwach? hehe


Nie interesuje mnie to.


Źródło: topranking.pl/1824/aborcja,zestawienie,pogladow.php


Temat: jestem po zabiegu
jestem po zabiegu
Witajcie,
wrocilam do domu ze szpitala.Juz sama. Jeszcze jadac tam ludzilam sie, ze
lekarz sie pomylil i nie zauwazyl serduszka. Ale neistety. Wczotaj wieczorem
bylam przyjeta na zelazna. Najpierw zgoda na zalozenie tabletek poronnych,
ktore mialy wywolac samoistne poronienie i otworzenie szyjki, zeby nie bylo
potrzeby lyzeczkowania. Po 3 godzinach od zalozenia tabletek zaczelam rodzic.
Tak to sie nazywa. Do sedesu swoje dziecko. Pielegniarka zabierala skrawki
jego bezksztaltnego cialka do sloja na histpatologie. Bylam sama, bo ronilam
w nocy a maz nie mogl zostac w szpitalu na noc. Dostawalam kroplowki
przeciwbolowe, ale bolalo bardzo. Rodzial swojego maluszka przez 4 godziny.
Potem juz tylko krwawilam. Rano a wlasciwie okolo poludnia zrobiono mi usg,
ktore wykazalo, ze w macicy sa resztki. A wiec lyzeczkowanie. Dostalam szybko
narkoze i podobniez po 15 minutach bylam z powrotem. Wybudzilam sie po 2
godzinach. A po 3 kolejnych wyszlam do domu. Poprosilam o silne leki
uspokajajace i teraz siedze otepiala przed komputerem. Nie mam sily plakac.
Mam poczucie, ze juz wszystko wyplakalam. Nic mnie nie boli, nic nie moge
zrobic. Najchetniej zasnelabym i juz sie nie chciala obudzic.
I takie przemyslenia nas zybko. Lekarz, ktory prowadzil moja ciaze
zorganizowal mi miejsce w szpitalu, ale kompletnie nie odnalazl sie w roli
wsparcia psychicznego. Nawet konczac dyzur tak po ludzki nei przyszedl nic
powiedziec. Spotkalam za to w szpitali pania Agnieszke Kurczuk-Powolny, ktora
okazala mi duzo ciepla i ludzkiej serdecznosci. Pozwolila mi sie wyplakac,
cierpliwie wyjasniala. I jesli sie zdecyduje jeszcze na ciaze, na ryzyko,z e
ja strace a teraz mysle raczej, ze nie podejme takiego ryzyka to na pewno ona
bedzie prowadzic moja ciaze.
Dziekuje Wam za wsparcie. Przepraszam, ze sie tak rozpisalam, ale chcialam
napisac jak najwiecej. Moze sie komus przyda. Jelsi chodzi o nazwe tabletek
poronnych to bede ja znala we wtorek, bo wtedy dostane karte ze szpitala. Po
nich lyzeczkowanie jest mniej inwazyjne. Chyba to prawda, bo poza dusza nic
mnie nie boli.
Ania
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,11916,16785725,16785725,jestem_po_zabiegu.html


Temat: Aborcja: zestawienie pogladow
Tam wyżej pisze, że ZABIEG to działanie podjęte w określonym celu
lub mające zaradzić czemuś;
a jeśli jakaś ciężarna kobieta zje tabletkę poronną nieświadomie a więc
nie będzie miała jedząc żadnego celu i niczemu nie będzie chciała zaradzić
a chemia zadziała i poroni - to to nie będzie ZABIEG?
Edward Robak*

Co będzie jak jej jakiś chirurg zrobi skrobankę zupełnie
nieświadomie, przez pomyłkę? Czy to będzie zabieg czy nie? :-))

Robak, skup się bo odbiegasz od tematu...
Przypomnij sobie swoje własne słowa:

"Przecież nie ja stworzyłem tę definicję - JA tylko powtarzam to
co zostało uzgodnione a zostało uzgodnione, że aborcja to zabieg.
Czy pańskim zdaniem spożywanie witam w tabletkach - to zabieg?
Przecież spożywanie tabletek nie wymaga ani skalpela, ani chirurga."

A więc czy już rozumiesz że spożywanie tabletki poronnej to
zabieg mający na celu usunięcie ciąży?
/autor: Ziew Pszemol/

Żeby była jasność.
W moim rozumieniu pojęć - słowo ZABIEG, w odniesieniu do medycyny
dotyczy OPERACJI dokonywanej na organiźmie
OPERACJA usunięcia ślepej kiszki = ZABIEG (usunięcia ślepej kiszki)
OPERACJA usunięcia migdałków = ZABIEG (usunięcia migdałków)
OPERACJA usunięcia płodu = ZABIEG (przerwania ciąży)
OPERACJA "usunięcia mózgu" ;D = ZABIEG (lobotomii) itd.
Po prostu z jakichś powodów słowo operacja zastąpiono słowem zabieg.
...
W moim rozumieniu pojęć spożywanie tabletek nie jest operacją (zabiegiem)
lecz KURACJĄ czemu dałem wyraz w cytowanym przez Pana fragmencie:
"Przecież spożywanie tabletek nie wymaga ani skalpela, ani chirurga."
___
Pan Drogi Pszemolu usiłujesz mnie przekonać, że OPERACJA i KURACJA
to jest to samo, pod wspólną nazwą ZABIEG (zabiegi) jeśli obu tym procesom
przyświeca ten sam cel.
Nie od dziś wiadomo, że tę samą przypadłość można "leczyć" na dwa sposoby:
chirurgiczny (a więc operacja - fizyka) i farmakologiczny (a więc kuracja - chemia).
Pan twierdzisz, że nie ważny jest sposób lecz ważny jest cel (oraz efekt)
a więc jeśli efektem jakiegoś działania będzie poronienie - to działanie to
nazwiesz Pan słowami ABORCJA bowiem w efekcie tego działania ciąża
zostanie przerwana a płód uśmiercony.
...
Mnie tu bynajmniej nie chodzi aby rozsądzać, czy płód jest człowiekiem
i od którego momentu 'zaczyna się człowiek' lecz wyłącznie o ustalenie
czy nieświadome spożycie przez kobietę ciężarną tabletki poronnej
a więc niezamierzone wywołanie sztucznego poronienia, możemy zgodnie
z przytoczoną przez Pana definicją celowości i zaradzania - nazwać
słowami ABORCJA jako zabieg przerwania ciąży?
Rozumiesz Pan w czym tkwi problem?
To problem prawniczy.
Tabletki poronne są faktem. Mąż czy kochanek może podsunąć swojej
partnerce taką tabletkę wyjaśniając, że to witamina. I co?
Mniej urodzi się dzieci niechcianych, niekochanych, będących efektem
zdrad małżeńskich i innych okoliczności nie związanych ze świadomym
macieżyństwem? Tak? :)
A wiesz Pan co mówią statystyki na temat ojcostwa biologicznego
w małżeństwach? hehe
"Dzieci z nieprawego łoża" - to dobry temat na nowy wątek. :-)
Edward Robak*
Uwaga: kopia na free-pl-prawdy
~°<~
Może już pora spojrzeć PRAWDZIE prosto w jej wybałuszone oczy?


Źródło: topranking.pl/1824/aborcja,zestawienie,pogladow.php




Powered by MyScript