ocena Stasia wpustyni i w puszczy

Menu

My crazy serwis with crazy Beyonce =]

Temat: Czas
Kali – jedna z drugoplanowych postaci powieści W pustyni i w puszczy Henryka Sienkiewicza. Jest to Afrykańczyk z plemienia Wa-Hima, uratowany i uwolniony przez Stasia; towarzyszył chłopcu i małej Nel aż do spotkania się z kapitanem Glenem i dr Clarym. Staś w trakcie podróży próbował wykształcić europejski sposób myślenia u Kalego, co owocowało wieloma zabawnymi sytuacjami. Kali był bardzo przesądny i wierzył, że każda zła sytuacja jest spowodowana tym że złe Mzimu się zdenerwowało. Był wierny, oddany i posłuszny Stasiowi i wierzył we wszystkie jego słowa.

Kali posługiwał się charakterystycznym sposobem mówienia - wszystkie czasowniki umieszczał w bezokoliczniku. W rzeczywistości w wielu językach afrykańskich istnieje rozbudowana koniugacja, jednak celowe popełnianie błędów gramatycznych jest formą uznania swojej niższości.

Do języka potocznego wszedł zwrot moralność Kalego. Oznacza podwójny system oceny uczynków, w zależności od tego kto ich dokonuje. Cytat z powieści:
„ Jeśli ktoś Kalemu zabrać krowy (...) to jest zły uczynek (...). Dobry, to jak Kali zabrać komu krowy.

Źródło: ekipa.eu/forum/viewtopic.php?t=4688



Temat: Maciej Rybiński "Ryba lubi pływać"
Przegląd wiadomości koniecznych

Maciej Rybiński 24-05-2009, ostatnia aktualizacja 25-05-2009 13:07

Z drugiej Irlandii została nam tylko resztówka – Declan Ganley. Trwa spór, czy Wałęsa jest drugim Ganleyem, czy Ganley drugim Wałęsą – pisze felietonista.

Strasznie się u nas w Polsce zrobiło smutno, ponuro i nerwowo. Zwłaszcza nerwowo. Nigdzie indziej w Europie życie publiczne nie jest tak emocjonalne jak nad Wisłą. Znajomi dzwonią do siebie, pytając, czy już się dziś wzburzyłeś... Nie zawracaj mi głowy, bo jestem skrajnie wstrząśnięty... Ludziom pocą się ręce i pachy z emocji. Każdy dzień przynosi nowe wzruszenia. Burza uczuć co chwila, co kwadrans wstrząsa społeczeństwem. Nikt nie ma czasu na myślenie, bo zajmuje go oburzenie albo wzruszenie, albo cierpienie.

Prawdziwy romantyzm polski. Nie mędrca szkiełko i oko, ale łzy czyste, rzęsiste. Chmurnie i górnie, co dzień powtórnie. Rzewne uczucie i sercem szczucie. Łzawe tęsknice i nocne wycie. Ocean złości, a w perspektywie chrzęst łamanych kości. Tak sobie żyjemy jak na oddziale maniaków szpitala psychiatrycznego. Wszystko przez to, że wszelka informacja publiczna, wszelkie wystąpienia polityczne, przemówienia i wywiady osobistości wszelkich adresowane są nie do umysłów, tylko do emocji. Każdy komentator czuje się w obowiązku określić uczuciowo, żeby nie odstawać.

Któregoś dnia wypalimy się emocjonalnie i zostanie z nas pusta pałuba, Golem gliniany, który myśleć się nigdy nie nauczył, a kochać nie może, bo się wyczerpał w strachu i nienawiści. Być może o to właśnie chodzi w tej burzy uczuć przetaczającej się nad Polską.

Zróbcie sobie przerwę, Polacy. Można na to wszystko patrzeć inaczej.


Debata
Kolejną debatę publiczną o stanie gospodarki premier Donald Tusk chciał urządzić w klasztorze Kamedułów, których obowiązuje ścisła reguła milczenia. Zrezygnował, kiedy się dowiedział, że jedno zdanie kameduli mogą jednak powtarzać „memento mori”.


Nobel murowany
Epokowe odkrycie uczonych niemieckich: Żydzi zagazowali się sami.


Sukces
Z drugiej Irlandii została nam tylko resztówka – Declan Ganley. Trwa spór, czy Wałęsa jest drugim Ganleyem czy Ganley drugim Wałęsą.


Interpretacja
Zdaniem profesorów konstytucjonalistów wyrok Trybunału Konstytucyjnego przyznający prezydentowi prawo wyjazdu do Brukseli należy traktować rozszerzająco. Prezydent może także wyjechać do Otwocka.


Postępy emancypacji
Minister infrastruktury Grabarczyk nosi się z zamiarem zmiany płci. Zdaniem jego doradców kobiety są jeszcze ładniejsze.


W pustyni i w puszczy
Rząd przeniósł obchody 4 czerwca do Krakowa. Z Kancelarii Premiera docierają poufne wiadomości, że nie chodzi o Kraków nad Wisłą, tylko o ten baobab w pustyni i w puszczy, w którym mieszkali Staś i Nel. Jedynym, który tam może zakłócić galówkę, jest Kali. Jeśli mu ukraść krowę.


Dobra wola
Związki zawodowe nawołują rząd do kompromisu i przeniesienia uroczystości do składu opon.


Zdanie odrębne
Szef Kancelarii Premiera, minister Arabski opowiadał się za wiecem w Gizie pod Kairem. Przygotował nawet krótkie przemówienie dla szefa rządu: „Stoczniowcy, 40 wieków patrzy na was, a wy tacy malutcy, tacy malutcy”. Dobry pomysł rozbił się o brak zgody Sfinksa, który oświadczył, że jest solidarny ze stoczniowcami, bo też nic nie ma do roboty. I to od dawna.


Poparcie
Rada Języka Polskiego poparła pomysł debaty przed wyborami do Parlamentu Europejskiego po angielsku nie tylko między Różą Thun i Zbigniewem Ziobrą, ale między wszystkimi kandydatami. Zdaniem Rady dyskusja po angielsku będzie bardziej zrozumiała dla szerokich warstw ludności i przyczyni się do podniesienia kultury języka ojczystego.


Bogactwo pomysłów
Donald Tusk proponuje debatę po kaszubsku, Kazimierz Kuc po śląsku, Bachledowie i Gąsienice po góralsku, rabin Szudrich w jidysz, a reszta polityków, jak zawsze: grypserą.


Kandydaci
Wśród kandydatów do Parlamentu Europejskiego jest Jerzy Jaskiernia, który obiecuje załatwienie w Brukseli rent specjalnych dla jednorękich bandytów. Kandyduje także młody, dobrze zapowiadający się polityk Marian Krzaklewski. Platforma Obywatelska wiąże z Krzaklewskim duże nadzieje na przyszłość.


Odpolitycznienie mediów
Autorom ustawy medialnej dedykuję zdanie Karola Marksa z roku 1848: wszystkie media są wolne dla swoich mocodawców.


Radość w Hyde Parku
Donald Tusk został ogłoszony polską żelazną damą, Margaret Thatcher. Wdzięczna królowa Elżbieta II zapowiada przybranie tytułu brytyjskiej Julii Pitery. Anglicy demonstrują radość w Hyde Parku.


Z parkietu
Piąta klepka się obluzowała.


Integracja
„Gazeta Wyborcza” organizuje spotkanie integracyjne tajnych współpracowników. Spotkanie też będzie tajne.


Frontem do ludności
Narodowy Fundusz Zdrowia na wniosek lekarzy ostatniego kontaktu uruchamia nową usługę: ostatnie namaszczenie.


Z frontu
Były premier Leszek Miller zapowiedział walkę do ostatniej kropli krwi z PiS. Będzie to z pewnością walka klasowa.

Na koniec refleksja osobista: po 20 latach transformacji ustrojowej nadal działają w Polsce wiadome koła i określone kręgi, idące na pasku i robiące na młyn. W imieniu milczącej i zestrachanej większości Polaków pytam: kiedy się to wreszcie skończy?


Jak zwykle uśmiałam się setnie , chociaż refleksyjne pytanie "kiedy to się skończy" nie napawa optymizmem..

Pozdrawiam
Źródło: lysiak.wxv.pl/viewtopic.php?t=426


Temat: Stanisław August Poniatowski - kontrowersje
Reasumując, jak można ocenić panowanie Stanisława Augusta Poniatowskiego?

Nie mógł za wiele, a uczynił tak wiele
Jego dokonania w zakresie kultury i gospodarki są imponujące i żaden wcześniejszy król nie ma podobnych osiągnięć:

-rozwój manufaktur sukienniczych, włókienniczych, skórzanych, hut szkła, garbarni, młynów, cegielni, fabryk powozów, mebli, fajansów
-budowa Kanału Ogińskiego, łączącego Dniepr i Niemen
-budowa Kanału Królewskiego, łączącego Prypeć i Bug
-powstanie Komisji Edukacji Narodowej, pierwszej w świecie centralnej instytucji edukacyjnej
-utworzenie Towarzystwa do Ksiąg Elementarnych, zajmujących się opracowaniem podręczników, co na owe czasy było równie ewenementem co KEN
-przebudowa Zamku Królewskiego
-powstanie zespołu pałacowego w Łazienkach
-założenie Szkoły Rycerskiej, na którą tą król Stanisław August Poniatowski wyłożył z własnych funduszów 1,5 mln zł, a później rocznie 600 tysięcy. Kształciła ona 200 kadetów rocznie, a król oddał im Pałac Kazimierzowski.
-próba wzmocnienia miast poprzez utworzenie Komisji Dobrego Porządku, które zajmowały się m.in. uaktualnieniem praw własności
-założenie tygodnika "Monitor"
-reforma monetarna z 1766 r., która uporządkowała chaos po czasach saskich
-udział w tworzeniu Komisji Handlu Czarnomorskiego
-ułatwienia w handlu: likwidacja ceł wewnętrznych, ujednolicenie miar i wag, jednolite cło generalne
-szeroko pojęty mecenat nad sztuką, nauką i literaturą doskonale oddany m.in. w organizacji obiadów czwartkowych i rozmowach tam się toczących
-Konstytucja 3 Maja 1791 r. - pierwsza nowoczesna konstytucja europejska.

Wadami były chwiejność, uleganie nastrojom, skłonność do depresji, słaba wola.

To zadecydowało, że uległ potędze przemocy, z którą żadne państwo europejskie nie mogło by sobie poradzić w tamtej chwili. Proszę postawić się w jego sytuacji.

Naród też niezbyt go popierał, że przytoczę tu krótki wierszyk "Sto tysięcy na króla, ja bym dwakroć łożył, aby król Staś skamieniał, a Jan III ożył". Gdy jednak po upadku powstania kościuszkowskiego musiał opuścić Warszawę i udać się do Grodna, setki mieszczan obstąpiło jego karetę, aby podziękować mu z płaczem za to co dla nich uczynił. Był żywym symbolem upadającej ale i dzielnej Polski.

Z listu Stanisława Augusta Poniatowskiego z 21.XII.1794 roku do carycy Rosji

(...)wojsko polskie uległo zniszczeniu. Naród jeszcze egzystuje, ale i on przestaje istnieć, jeśli Twoje rozkazy i Twoja wielkość nie przyjdą mu z pomocą. Zaburzenia wojskowe uniemożliwiły dokonanie zasiewów w znacznej części kraju. Uniemożliwiono orkę wszędzie tam, gdzie zabrano ludziom bydło. Tysiące wieśniaków, których stodoły stanęły pustką, których chaty uległy spaleniu lub spustoszeniu, zbiegło do innych krajów. Wielu właścicieli ziemskich musiało uczynić to samo i z tych samych powodów. Polska zaczyna się upodabniać do pustyni. Nieunikniona jest w roku przyszłym klęska głodu, jeśli nam sąsiedzi nie zaprzestaną uprowadzać naszych mieszkańców i ich inwentarz, okupować nasze ziemie (...)

Ten tekst dowodzi, że w obliczu beznadziejnego położenia nie zaprzestał być królem Polski i pozostał władcą-patriotą.

Jednakże kraj i tak był skazany na zagładę, szlachta polska nie zawsze identyfikowała się z krajem w którym żyła, a ci którzy później wezmą udział w kampaniach napoleońskich to jedynie niewielka część.

System zależności Polski od Rosji w którym Polacy mogliby się bezpiecznie rozwijać to jak opowieść o kanarku w złotej klatce. Ptak ma wszystko podane na tacy, czuje się bezpiecznie, ma co jeść, ma co pić, ale nie może czuć się wolnym. A jest stworzony do latania. Tak samo z człowiekiem, znajdujesz się w domu, którego nie możesz opuścić, masz wszystko pod ręką, jednak masz zakaz wychodzenia poza obręb domu. Jaki Ty rozwój widzisz, Templar? Pod rosyjską kuratelą? Bajki, bajki i jeszcze raz bajki. Przestań marzyć. Prędzej czy później doszło by do antyrosyjskiego powstania przeciwko mieszaniu się tego mocarstwa w wewnętrzne sprawy naszego kraju i skutek byłby podobny do rozbiorów, przy czym nie trwało by to kilka dekad jak era rozbiorów, ale znacznie szybciej i sprawniej, bo Austria i Prusy tylko czekały na nowe nabytki kosztem ziem polskich. Prusy obłowiły się szczególnie, Maria Teresa wprawdzie z płaczem podpisała zgodę na udział Austrii w I rozbiorze, ale w gruncie rzeczy chodziło o to, aby jako mocarstwo nie była pomijana w bezkrwawych łupach, tym bardziej, że czekała wojna z rewolucyjną Francją, wskutek której "łaskawie" nie uczestniczyła w II rozbiorze.

Stanisław August Poniatowski uczynił wszystko co było możliwe, aby kraj poddźwignął się z upadku i anarchii czasów saskich. Według mojej oceny był największym królem Polski epoki XVI-XVIII wieku i nie zmaże tego nawet Targowica. Nie był królem-zdrajcą, był królem-patriotą, czasem marzycielem, czasem realistą, ale zawsze wielkim mecenasem i przyjacielem sztuki oraz niezrównanym reformatorem Polski.
Źródło: eufi.org/showthread.php?t=21435




Powered by MyScript