ochraniacze na buty do szpitala można kupić w

Menu

My crazy serwis with crazy Beyonce =]

Temat: Szpital na Żelaznej (św. Zofii) - Warszawa
Hej:D

jak przeczytałąm ile kosztuje poród rozdinny,czy z wynajętą położna to az oczy mi wyszły na wierzch:alajjj:
noramalnie to się w głowie nie mieści....
ja pochodze z Olsztyna i tutaj tez rodziłam w Szpitalu tzw KOlekowym u Malrkiewicza i tez miałam poród rodzinny,oddzielną porodówką -bylismy z tylko z meżem było bardzo intymnie-miałam piłkę ,możliwość wzięcia prysznica etc,po porodzie przeszłam do jednoosobowego pokoju z bezpłatnym tv......jedynie mąz musiał kupić ochraniacze na buty i fartuch...
zarówno w czasie porodu i po nie mogłam narzeka cna opiekę ....
powiem szczerze jestem kobieta ,wiem,że poród dla kobiety to ważne wydarzenie ,ale z całym szacunkiem nie wydałabym 1500 tyś na poród ze swoja położną :(((((( wolałabym przeznaczyć to na dziecko,ale w inny sposób..........

sów brak:(((( dobrze,że mieszkam w Olsztyni:))
Źródło: parenting.pl/showthread.php?t=131



Temat: Ranking szpitali warszawskich!

  Ja byłam 2 razy. Raz z koleżanką, raz z mężem. Weszłam "z ulicy" - nie umawiałam się wcześniej. Położna była mila i oprowadziła nas i pokazała salę do porodu, po porodzie i o podwyższonym standardzie. Żeby mozna było wejść na górę, gdzie są te wszystkie sale trzeba sobie kupić ochraniacze na buty - to tak jak w każdym szpitalu oraz specjalny zielony płaszczyk za 6 zł.
Ja już tam jutro idę do przyjęcia na oddział, gdyz jestem "przeterminowana" tydzień.

Gaga + Marcelek (15.06)
Źródło: forum.dziecko-info.com/showthread.php?t=92262


Temat: Co byście sobie pomyślały...?
Dot.: Co byście sobie pomyślały...?
  Cytat:
Napisane przez buulina (Wiadomość 9866586) heh ja ostatnio tylko po szpitalach jezdze, wiec wybaczcie:cool:
Onexy właściwie nic nowego Ci nie napiszę.. poprostu nie warto sobie psuć humoru przez faceta.. bo jak widze nie możesz sobie znaleśc zamiennika, czegos co dałby Ci jakas wieksza przyjemność, szczęscie i spowodowało, że oddasz sie temu, a nie rozmyslaniu o nim..
a gdy z nim w koncu porozmawiasz o tej waszej znajomości pewnie jakiś ciężar spadnie.. nie bedzie to przyjemne, ale pozwoli Ci ruszyć dalej.. tylko to Ty musisz chciec tej zmiany
________
Obawiam się,że do takiej powaznej rozmowy nigdy nie dojdzie.Sama widzisz,że on ma podejscie takie,jakie ma i raczej tego nie zmieni. Cóż.:rolleyes: Więc to nie tylko zależy ode mnie.
Mam nadziejię,że stan babci się polepszy i wszytsko bd dobrze,bo widzę,że nienajlepiej z tym jej zdrowiem.
Księżniczka wyjechała z tymi prezentami :D Jeśli chcecie to możecie mu kupić stabilizator na kostke,nowe buty, ochraniacze :D jakiś dres no i wiele wiele innych.
Zartowałam.Jeszcze nawet nie myślałam o tym, co komu kupić. Jak sobie pomyśle,że w następnym tygodniu mam tyle nauki, to mi się odechciewa.
A ja nawet w Wigilię mam do 12. zajęcia :(

Baby, poradzcie mi coś.Księżna się zajęłysmy i ładnie się wszytsko skończyło.A ja dalej w martwym pkt.
Już widzę,ze nawet Dzolls przy mnie wymięka:o
Źródło: wizaz.pl/forum/showthread.php?t=262468


Temat: Ubiur a Bespieczeńswo kierowcy i pasażera
co tutaj doradzać , sam idź do sklepu, porozmawiaj ze sprzedawcą. Określisz mu swój docelowy ubiór, czy ma to być strój na bezdroża,do spokojnej jazdy etc. Porównaj ceny i wybierz w miarę chroniący materiał przed czynnikami nie tyle atmosferycznymi co mechanicznymi(upadki).
Na wiatr, deszcz polecić mogę Gorotex - jest luźny i masz większą swobnodę ruchową, spodniee z ocieplaczem na kolana wystarczą Ci na nasze warunki. Osobiście Używam skóry, sentyment i ogólnie gust. Skóra idealnie chroni przed największym wiatrem. Nie używam pasa nerkowego ponieważ mam Kurtkę skórzaną z dopinaniem do spodni. Wszystko szczelnie na zamek i nie narzekałem dotąd na plecy
Żeby nie było mówię tutaj o najzwyklejszej czarnej skórzanej kurtce z ochraniaczami na łokcie,barki a nie o kombinezonie na szlifierke Jeżeli chcesz być zadowolony i sprzęt ma służyć na kilka sezonów to przygotuj się na niemały wydatek. Buty możesz kupić nawet za 200 zł, spodnie koło 300, rękawice +/- 100zł ( TUTAJ ODRADZAM STANOWCZO RĘKAWICE BEZ PALCÓW - ZWŁASZCZA NA LATO, SĄ NIEWYGODNIE PRZY ZDEJMOWANIU KIEDY RĘKA JEST MOKRA, NIE MAJĄ TAK DOBREGO PRZEWIEWU I NIE CHRONIĄ PRAKTYCZNIE ŻADNEJ CZĄŚCI DŁONI PODATNEJ PRZY UPADKU! ) i kurtka (zależnie od upodobania skóra/gorotex) od ok 400 zł wzwyż. Pas nerkowy mniej więcej cena rękawic. Mówie tutaj o kwocie jaką wydałbyś w sklepie w moim mieście.
Osobiście polecam niektóre rzeczy kupić używane, no i oczywiście najważniejsze bo bez tego ubiór nic nie da przy upadku - kask! Na tym nigdy nie można oszczędzać i wie o tym chyba każdy. Jeśli masz dylemat spodnie czy lepszy kask, to wybierz kask a na spodnie doskładaj później!
Szczerze mówiąc KASKIEM nazywam wszystkie skorupy powyżej 250/300 zł - to jest najniższa półka. Nie wszystkich stać na kask chociażby za 200 zł i kupuje poczciwego TIGERA. Ja sam na kask składałem przez pół roku.

Co do tego jak ważny jest kask przytocze przypadek mojego kolegi! Jeździ od 7 lat na motocyklach. No odkąd zrobił prawo jazdy.. Nigdy nie widziałem u niego brawury czy innych glupich oznak szpanerstwa. Jeździł przez te 7 lat do pracy MZtą 150 odcinek z mojej miejscowości do Częstochowy(ok20 km) Pewnego dnia wracał z pracy i na moich oczach wybiegło mu na ulice jakieś dziecko.Wiadomo że nie przypierdoli więc próbował coś zrobić, uderzył w krawężnik i przelciał przed motocyklem kilka metrów. przy upadku poczciwy Tiger się rozsypał, a on uderzył głową w próg krawężnika. Umarł po paru dniach w szpitalu! Facet jechał nie więcej niż 40-50. Wystarczy taki przyklad? Od tamtej pory mam uczulenie na punkcie bezpiecznego ubioru.
Źródło: forum.motocykle-mz.pl/viewtopic.php?t=2257


Temat: Jak się rodzi w Luksemburgu?

Chciałabym się dowiedzieć jak wygląda tutejsza opieka nad matką i dzieckiem podczas porodu, jak i po nim. Czy rodzącej może towarzyszyć bliska osoba?
Co do samego porodu - my mamy doświadczenie z kliniki na Kirchbergu (dr Bohler Clinic).
Oczywiście osoba bliska może (a nawet powinna, ale to moje prywatne zdanie :-) towarzyszyć rodzącej, z tego co wiem to nawet w przypadku porodu przez cesarskie cięcie nie ma z tym żadnego problemu - taką informację przynajmniej uzyskaliśmy od anstezjologa, z którym rozmawialiśmy przed porodem.
Sam poród - mamy porównanie z Polski (szpital na Zelaznej w Warszawie) - bardzo podobnie, ale z tego co wiem nie wszędzie w Polsce jest tak "różowo", w każdym razie opieka i warunki bardzo dobre, na pewno przyda się choć podstawowa znajomość fracuskiego - niestety nie wszystkie położne mówią po angielsku, ale to nie powinien być wielki problem.
Warunki pobytu w szpitalu wg. mnie dużo lepsze niż w Polsce, no i odwiedzający nie muszą nosić tych beznadziejnych foliowych "ochraniaczy" na buty. Pobyt po porodzie zwykle trwa 5 dni - w piątej dobie wykonywane jest drugie badanie pediatryczne i jak wszystko jest ok mama i dzidziuś mogą wrócić do domu.
Well Beby Clinic organizuje również wizyty w szpitalu, żeby zapoznać się z warunkami - nam niestety nie udało się, bo dzidziuś się trochę pospieszył i urodził się 2 dni przed terminem takiej wizyty Wizyty odbywają się co 6 tygodni, więc dobrze umówić się z wyprzedzeniem, żeby się potem nie okazało że jest za późno.
Poza tym można też kupić broszurę “Having a Baby in Luxembourg” - myśmy jej nie kupili, więc nie wiem czy jest bardzo przydana, ale może warto się nią zainteresować
Źródło: polska.lu/viewtopic.php?t=1814


Temat: Maluszek w szpitalu
Maluszek w szpitalu

Skierowanie do szpitala zazwyczaj wywołuje duży stres i rodzi liczne obawy. Tym bardziej, gdy to twój maluszek, a nie ty ma trafić na oddział. Jednak zamiast wpadać w popłoch, weź kilka głębokich oddechów i… przygotuj się dobrze do tego, co ma nastąpić.

Pobyt dziecka w szpitalu to nic przyjemnego – smyk jest daleko od domu, w obcym miejscu. Do tego harmonogram całej rodziny wywraca się do góry nogami. Wszyscy są podenerwowani, niespokojni, często niewyspani. Pamiętaj, że takie nastroje udzielają się dziecku, które czuje się zdezorientowane. Może nawet pomyśleć, że to przez niego jesteś smutna lub zła. Dlatego bez względu na diagnozę, postawioną wstępnie przez lekarzy i wszystkie inne okoliczności, problemy, trudności – słowem – bez względu na całe to zamieszanie, które trwa wokoło – postaraj się zachować spokój. Koniecznie też wyjaśnij co się dzieje swojemu szkrabowi. Pamiętaj, żeby nie dramatyzować. W prostych słowach powiedz, że będzie musiał przez jakiś czas być w szpitaliku. Że będą tam też inne dzieci. Że rodzina będzie go odwiedzać. Jeśli nie wiesz, jak długo maluch ma zostać na oddziale, nie okłamuj go, podając konkretne terminy.

Wielkie pakowanie

Maluch będzie potrzebował w szpitalu co najmniej dwóch bawełnianych pidżamek, kilku par ciepłych skarpetek i kapci – koniecznie na gumowej podeszwie, żeby maluszek nie poślizgnął się na korytarzu. Lepiej też zapakuj mu cienki dres. Do szpitalnej torby schowaj także ulubioną maskotkę dziecka i poduszeczkę, do której jest przyzwyczajony. Czasem rodzice chcą kupić maluszkowi do szpitala nową wyprawkę. Lepiej jednak zabierz z domu rzeczy, które szkrab lubi i do których jest przyzwyczajony. Będzie mu to dodawało otuchy i przypominało dom. Nie zapomnij zapakować do szpitala podstawowych środków higienicznych: mydełka, szamponu, ręcznika kąpielowego i mniejszego (do mycia rąk), szczoteczki i pasty do zębów, chusteczek higienicznych.

Kilkulatek może sam wybrać kilka zabawek, które chciałby wziąć za sobą. Dobrym pomysłem jest zabranie ze sobą książek z bajkami, kredek i kolorowanek. Starszego szkraba zajmą książeczki z łamigłówkami i rebusami, gry, układanki. Pamiętaj, że jeśli malec ma skierowanie na oddział zakaźny, nie będzie mógł zabrać niczego z powrotem do domu.

Odwiedziny czy pobyt stały?

Czasem, zwłaszcza w przypadku pobytu na oddziale niemowląt i małych dzieci, rodzice mogą wykupić w szpitalu noclegi. Na niektórych oddziałach możliwe jest wynajęcie izolatki, w której mogą przebywać mama i chore dziecko. Duże szpitale i kliniki, które przyjmują pacjentów z całej Polski, oferują możliwość wynajęcia pokoju w przyszpitalnym hotelu – wówczas rodzic jest przy dziecku przez cały okres jego hospitalizacji. Jest to dobre, choć zazwyczaj drogie rozwiązanie.

Na większości oddziałów dziecięcych często obecność rodzina nie jest możliwa przez całą dobę. Nasze szpitale są zbyt ciasne i zatłoczone. Oczywiście w przypadku niemowląt i malutkich dzieci rodzice są często niezbędni przez cały czas. Jednak już nieco starszego malucha można zostawiać samego – zwłaszcza, gdy po kilku dniach oswoi się ze szpitalnym rytmem dnia i znajdzie nowych kolegów i koleżanki.

Bez względu na to, czy na stale będziesz z dzieckiem na oddziale, czy nie, pamiętaj o odpowiednim ubraniu i obuwiu dla siebie! Najlepiej sprawdzają się dresowe spodnie i lekki t-shirt. Po oddziale możesz chodzić w domowych kapciach lub zakładać na własne obuwie foliowe ochraniacze (to drugie rozwiązanie jest dużo mniej komfortowe). Pamiętaj, że buty powinny mieć miękką podeszwę – obcasy kategorycznie odpadają.

Jak to przetrwać?

W przypadku planowanego dłuższego pobytu w szpitalu warto już w pierwszym tygodniu zacząć przyzwyczajać smyka do tego, że rodzice mogą go odwiedzać tylko przez kilka godzin dziennie. Najlepiej ustalcie stałe pory odwiedzin, by maluszek wiedział, kiedy się może spodziewać twojego przyjścia. W miarę możliwości postaraj się trzymać domowego harmonogramu kąpieli i zasypiania – niepotrzebne zmiany odbiorą dziecku poczucie bezpieczeństwa.

I jeszcze jedna kwestia – odwiedziny rodziny. Oczywiście szkrab się ucieszy, gdy przyjdą do niego ciocie, babcie i wujkowie. Ale staraj się koordynować te wizyty – żeby nie były ani za częste, ani zbyt długie, ani zintensyfikowane. Przecież maluszek ma w szpitalu także odpoczywać, zwłaszcza, że liczne badania dostarczają mu niemało emocji. Naloty gości nie zawsze są więc wskazane. Uważaj też na to, co odwiedzający przynoszą malcowi. Czekoladki, inne słodycze, a nawet niektóre owoce mogą być przecież zakazane w okresie leczenia. Ty także, zanim podasz maluchowi przyniesiony z domu pasztecik czy sałatkę, uzgodnij z lekarzem, co dziecko może jeść podczas pobytu na oddziale.

Autor: Olga
źródło: [Only registered and activated users can see links. Click Here To Register...]
Źródło: rodzinko.pl/showthread.php?t=2662




Powered by MyScript