oczyszczanie bimbru

Menu

My crazy serwis with crazy Beyonce =]

Temat: 12 odstojników jako chłodnica - chłodzenie powietrzem :D
" />
">Gdzieś wyczytałem, że taki idealny, uzyskany niedomowymi metodami 100%-towy etylowy, jeżeli nie jest hermetycznie zamknięty to pobiera sobie wodę z otoczenia

Tak, alkohol abosulutny jest bardzo silnie higroskopijny. Uzyskuje się go przed destylację z benzenem.



">W przypadku naszych produktow, interesuje mnie ile jest akoholu etylowego w tych 95,6% wykazanych przez alkometr i ile wody w pozostałych 4,4%. Nie na darmo przepędzamy nasz spirytus czasami kilkukrotnie, filtrujemy przez wegiel itp. Dochodzi jeszcze problem z przed i pogonami. Kiedy zaczyna i kończy lecieć to najlepsze?

Chyba nie bardzo rozumiesz jak działa kolumna. Po to masz termometr, żeby wiedzieć, kiedy zaczyna się serce i kiedy zaczyna się pogon. Tam nie ma kombinowania "co jeszcze jest w spirytusie"- na poprawnie wykonanej kolumnie z odpowiednią liczba półek teoretycznych (tj. z odpowiednią długością wypełnienia w przypadku zmywaków)- będzie to właśnie spirytus + woda oraz baaardzo śladowe ilości kwasów karboksylowych (głownie propionowego i octowego).
Jeżeli nie wierzysz mi, proponuję poczytać doświadczenia kol. Akasa dot. wypełnienia i chromatografię produktu z kolumny autorstwa kol. 98% i zbyszka1281. Oba tematy znajdziesz na forum bimber.info.
Wyszło im, że w alkoholu uzyskiwanym w domu są- poza etanolem- jedynie śladowe ilości np. wspomnianych kwasów. Wszystko jest do usunięcia perhydrolem, sodą i wodorotlenkiem sodu oraz powtórną destylacją. Pozostaje pytanie, czy ma sens oczyszczanie spirytusu z czegoś, czego zawartość jest opisywana wartością 4 miejsca po przecinku...
Źródło: alkohole-domowe.com/forum/viewtopic.php?t=1658



Temat: Wątpliwości co do klarowania
" />Michu1978

Myślę że wyszło całkiem dobrze, ale straty nastawu bardzo duże. Zmarnowałeś jakieś 7 litrów nastawu, to dodatkowe 1,75 litra gorzałki. Ja w owocówkach leję do gara cały nastaw. Deflegmator + odstojnik i drugie gotowanie, tak oczyszczą bimber że drożdży prawie nie czuć. Teraz przed drugim gotowaniem dodam do surówki wody utlenionej, zobaczę jak to wpłynie na smak finalny bimbru.

Pozdrawiam Czutka.
Źródło: alkohole-domowe.com/forum/viewtopic.php?t=1975


Temat: Płynący olej przez kolektor ssący wymiana pierścieni?
To jakie macie doładowanie gdy kompresja z olejem ucieka tyłem...Ufff.., Ale odlot..
Pokolei dolot zawalony olejem 1 odma 2 turbina...
Odma -odpinamy odme a wpust za filtrem zatykamy korkiem ale szczelnie, aby dbać o ekologie wąż odmy wpuszczamy do plastikowej butelki ...
Po ostrej jeździe i uprzednim oczyszczeniu dolotu kontrola, jeżeli dalej jest tak samo mokro to turbinka puszcza na uszczelniaczach...
Turbinka - regeneracja no chyba że wiatrak zakładamy:)

Te nieszczęsne uszczelniacze dolotu ...Sa z gumy która parcieje i puszcza z czasem . u mnie jest podobnie ale biorac pod uwage że dolot jest raczej chlodny uszczelniłem je na wcisku taśmą owijając ja wokół wpustu...

Ja te uszczelniaczę za darmo wam wymienię no za browarka ( bez kitu) i udzielę kilka wskazówek...
Bo to jest żart by za taka pierdołę brac kasę...
Dekiel (pokrywa zaworów)... Tu jest czasem ostro... U mnie tam rzygał jak gajowy po bimbrze...
Ale tak dobry silikon rozpuszczalnik do odtłuszczenia 2 kilo szmatek i 5 kilo truskawek:) A i dobry komplet kluczy nasadkowych płaskich i oczek ...Ta robota to na 1 godzinke no może 2... Za drobna opłatą zakłada się nową uszczelke ale biorąc pod uwage płaskośc dekla ( fale fale zero lini prostej od temperatury)...To niewiele się zmieni choć spróbowac można . Nowa uszczelka u nas w krakowie 120 pln dramat!!!

Tylko bez wątpliwości nie robie sobie reklamy dekiel pomoge założyć uszczelnić nawet użycze kluczy , oczywiście nieodpłatnie, zreszta takimi rzeczami to lubie sie bawić.... Ja nie mechanik zawodowy tylko taki kmieć:)
Jak coś to pisac i sie zgadamy...
Richi edytował/a ten post 14.09.2009 - 21:35
Źródło: 406-klub.pl/index.php?showtopic=5217


Temat: Projekcik z nietypowym refluksem.
" />Tak jak kolega powiedział, imadło, tylko bez wiertarki... wystarczą kombinerki, przede wszystkim liczy się delikatne dozowanie siły. Wiertarka albo zerwie blaszkę, albo wyleci z dłoni. Takich blaszek się nie stosuje jako wypełnienia w dużych kolumnach, widziałem co prawda coś podobnego ( w środku był wprowadzony ślimak o małym skoku, ale była to bardziej kolumna półkowa - w ślimaku były otwory o małej średnicy przez które przeciskał się gaz, jednocześnie ciecz spływała niezależnie po powierzchni ślimaka, następnie była odbierana przez system przelewów i redukcji ciśnienia - jest to wypełnienie w kolumnie absorpcyjnej, nie wiem jak to by się sprawdzało w przypadku rektyfikacji, bo otwory powodują bardzo duże opory przepływu, i konieczność stosowania dużych ciśnień, zaletą jest możliwość stosowania bardzo dużych strumieni gazów, i małych strumieni cieczy) Zdarzają się takie manewry z blaszką wygiętą w ślimak z lekko poszarpanymi brzegami, jeżeli chcemy aby ciecz lub rzadziej gaz który przepływa przez taką rurę uległ dodatkowej homogenizacji lub szybciej się schłodził/ogrzał po wyjściu/wejściu do reaktora. Jest to wbrew pozorom całkiem efektywny sposób mieszania i znacznie ogranicza gradient temperatur w przekroju rury, ponieważ silnie zaburza przepływ tłokowy.
A co do skomplikowania aparatury, traktuje to trochę bardziej jako wyzwanie, i celem w samym sobie jest dla mnie gonienie myszki, a nie jej złapanie. Alkoholu i tak dużo nie pije.
A jakbym chciał, to bym pogadał z jednym albo drugim technikiem od siebie z uczelni, inna sprawa że żeby wrzucić surówka na układ do oczyszczania rozpuszczalników to podobno rozmowa zaczyna się od 100-200 litrów teoretycznie kocioł można zalać mając i 60 litrów, ale podobno dla mniejszych ilości, to nie chce się im czyścić i rozgrzewać kolumn.
Mam termometr rtęciowy laboratoryjny, i niestety musi być zamontowany pionowo, także strzała w górę od razu odpada podstawą dobrego procesu destylacji jest dokładna kontrola na szczycie kolumny, a szczerze nie ufam termoparom, większość ma dokładność +/- 1 stopień, teoretycznie pokazują z dokładnością od 0,1 stopnia, ale jednak bardziej wierzę rtęciowemu, pomimo tego, że z termopar nacodzień korzystam.

No i niestety robię spirytus z papki jabłkowej

Do mocowania kolumny i chłodnicy użyje dwóch haków zawieszonych pod sufitem, mam ten plus, że mogę w zasadzie dowolnie przemodelować dwa pomieszczenia na potrzeby pędzenia bimbru w jednym wysokość to 3,10 m a w drugim niestety tylko 385 cm

A blaszka to nie problem, bo i tak mam ją wyciętą i ma te około 1,5 cm
Źródło: alkohole-domowe.com/forum/viewtopic.php?t=2674


Temat: Prawne aspekty bimbrowania.
" />Ja znalazłem coś takiego :

"Co na to prawnicy? – Faktycznie, dziennik "Rzeczpospolita" narobił kilka lat temu zamieszania, publikując informację, że produkcja alkoholu etylowego na własny użytek jest legalna – mówi znany tarnowski adwokat. – Tę informację powiela się do dzisiaj w różnych poradnikach dotyczących domowego wyrobu wina i niektórzy traktują ją jako wykładnię prawa. Owa informacja gazecie mówiła, iż kara za nielegalne wytwarzanie alkoholu etylowego grozi tylko temu, kto prowadzi w tym zakresie działalność gospodarczą bez zezwolenia, i że w Polsce mamy kolejny lapsus prawny ustawodawcy: wytwarzanie alkoholu etylowego i wyrobów tytoniowych jest legalne na własny użytek. Jednak w uchwale z dnia 30 listopada 2004 Izba Karna Sądu Najwyższego orzekła co następuje: "Znamiona przestępstwa z art. 12a ust.1 ustawy z dnia 2 marca 2001 roku o wyrobie alkoholu etylowego oraz wytwarzaniu wyrobów tytoniowych wypełnia również wyrabianie alkoholu etylowego na własny użytek.", co praktycznie znaczy, że produkcja bimbru na własny użytek jest czynem prawnie zabronionym i zgodnie z ustawą można być za to skazanym na rok więzienia.
Adwokat dodaje jednak, że nie pamięta, aby w Polsce, po 1989 roku, skazano kogokolwiek za produkcję bimbru na własny użytek. – Owszem, była jakaś sprawa o handel większą ilością samogonu, ale wyroki były w zawieszeniu.
Przypomnieć warto, że do niedawna, na mocy ustawy z 1959 roku, pędzenie bimbru w Polsce było zagrożone karą pozbawienia wolności od 2 do 5 lat.
Jednak zanim zdecydujemy się na eksperymenty z pędzeniem, warto pamiętać, że bimber jest mocno zanieczyszczonym spirytusem o niskiej jakości, zawierającym od 60 do 96% alkoholu etylowego. Ze względu na brak możliwości dokładnej kontroli przebiegu procesu fermentacji w warunkach domowych i prymitywne zazwyczaj warunki oczyszczania bimber, nawet pozornie smaczny i bezwonny, zawiera zazwyczaj spory udział fuzli, czyli rozgałęzionych alkoholi alifatycznych, które posiadają własności rakotwórcze i są znacznie dłużej metabolizowane przez organizm niż alkohol etylowy. Bimber może też zawierać silnie trujący metanol."
Źródło: alkohole-domowe.com/forum/viewtopic.php?t=48


Temat: Anarchia
Przykładowa anarchia
Wróżka za dotknięciem różdżki zmienia świat w jedną wielką anarchię. Oto skrócona wersja tamtejszych wydarzeń.

[edytuj] Dzień pierwszy
12:00: Znikają państwa, Bush płonie w Australii.
12:01: Pijaczek Arnold bierze dwa kurczaki pod pachę i zamienia je w barze na wódkę (w anarchii waluta nie może istnieć, transakcja odbywa się na zasadzie wymiany).
12:05: Nasz znajomy, Arnold, ma dobry humor, więc dzieli się z kolegami: Mietkiem, Eustachym i kilkoma innymi.
12:09: Wódka wyszła.
12:10: Pijacy składają się jeszcze na buteleczkę (Mietek miał jeszcze trzy kurczaki i królika).
12:15: Butelka osuszona.
12:17: Barman jest zadowolony z ustroju. Cieszy się, gdyż nie istnieje już VAT. Interes idzie dobrze: kurczaków nie brakuje.
12:18: Podnieceni napojem alkoholicy wpadają do baru i, grożąc kijem barmanowi, wyłudzają od niego 10 butelek czystego bimbru.
12:20: Barman barykaduje się w barze z myślą: Jeszcze wrócą, nie jestem bezpieczny.
12:30: Barman idzie do sąsiadów.
12:31: Sąsiedzi za 20 butelek bimbru i 5 kurczaków decydują się przez tydzień pełnić wartę przed barem.
13:00: Sąsiedzi zajmują pozycje bojowe.
14:00: Pijacy próbują terroryzować bar i zagarnąć alkohol, lecz Siły Zbrojne Barmana (SZB) ich odstraszają.
14:02: Pijacy decydują, że alkohol muszą zdobyć inaczej.
14:15: Pijacy rabują jednorodzinny domek Matusiaków.
14:20: Drogą wymiany za skradzione dobra uzyskują w barze 40 butelek bimbru.
15:00: Na wieść o takiej ilości alkoholu, do znajomych pijaków pod znajomy bar przychodzą stopniowo pijacy z sąsiednich wiosek.
15:05: Asymilacja przebiega stopniowo – nowi pijacy świetnie czują się w nowym towarzystwie.
15:20: Eustachy denerwuje się, że on i jego koledzy wraz z przybyciem pijaków z sąsiedniej wioski trąca kolejne butelki bimbru i wygłasza głośno swą dezaprobatę.
15:21: Eustachy wraz z kolegami dostaje w czapę.
15:30: Alkohol nie zakrywa już denek żadnej butelki, więc pijacy kimnęli sobie.
21:30: Następuje przebudzenie pijaków, a w efekcie dehydracja mózgów.
[edytuj] Dzień drugi
05:15: Pijakom zachciewa się alkoholu, ale występuje jego deficyt.
05:23: Pijacy napadają na dom znajdujący się 100 metrów od domu Matusiaków.
05:30: Pijacy konsumują alkohol, a ludzie z osiedla, zaniepokojeni napaściami pijaków, spotykają się na placu zabaw.
07:00: Po długich dysputach ludzie z osiedla ustalają dyżury i godziny pełnienia straży.
11:00: Ludzie z osiedla odpierają atak pijaków, którzy znów mają deficyt alkoholu we wspólnocie.
11:30: Pijacy, szukając bardziej bezbronnej ofiary, nacierają na sąsiednią wioskę.
12:00: Ludzie z sąsiedniej wioski, usłyszawszy plotkę o obrabowanych Matusiakach, ustanawiają dyżury pełnienia straży.
[edytuj] Dzień trzeci
09.00: Po długich dysputach wioska okrzykuje barmana Baronem, gdyż to on zapoczątkował wszelkie porządne początki, natomiast pijacy, nie chcąc być gorszymi, swoim Pijarem obierają Arnolda, prekursora ich działalności.
10:00: Ludzie z pierwszego osiedla postanowiwszy kooperować ustanowili zasady:
– W opustoszałym domu Matusiaków co rano będą się zbierać dzieci.
– Mieleszkowa, Urbankowa i Nicińska będą wpajać dzieciom wiedzę do głów.
– Stworzeniem programu nauczania zajmie się Mieleszkowa.
– Trzy panie będą pracować za kurczaki.
11:00: Dwie sąsiednie wioski, dowiedziawszy się o podobieństwie sytuacji, w których się znajdują, jednoczą się przeciwko pijakom i ustanawiają wspólne przepisy, między innymi taki, że wszystkim dzieciom wiedzę wpajać będą Mieleszkowa i spółka.
Tydzień później
Do wspólnoty dołączają się kolejne wioski, oraz następuje kolejna ekspansja zasad:
– W związku z nadchodzącą zimą, koordynatorem odśnieżania dróg ogłoszony został Franek.
– Kurczak, ziemniaki, oraz pierogi z mięsem zostają uznane jako oficjalna forma płatnicza, czyli pieniądz – każdy chce to mieć i zawsze tego brakuje.
– Zaczyna brakować kurczaków i ich transport staje się uciążliwy. Powstają monety i banknoty.
– W związku z tym, że rośnie zapotrzebowanie na pieniądze, dla wiedzowpajaczek i dla Franka, oraz ze względu na to, że pijacy rosną w siłę i trzeba się przed nimi bronić, stworzone są dwie instytucje: komornik i wojsko.
– Komornicy zajmują się ściąganiem podatku na wiedzowpajanie dzieci, oczyszczanie dróg i wojsko.
– Wojsko jest instytucją, która płaci ludziom za ochronę przed pijakami i zapewnia podstawowe wyszkolenie.
– Powstaje główna instytucja, czyli prezydent.
– Prezydent koordynuje wojskiem i komornikami, oraz ma nieograniczoną władzę.

Źródło: nedds.pl/index.php?showtopic=142380




Powered by MyScript